Jacek Sienkiewicz to jeden z najbardziej cenionych w Polsce i na świecie artystów na scenie elektronicznej. Jest autorem takich albumów, jak Techne, Displaced, Modern Dance i On The Road. Współpracuje z legendarną niemiecką wytwórnią Svena Vätha Cocoon oraz dowodzi własnym labelem Recognition, który w tym roku obchodzi 15-lecie działalności. Tuż przed występem na polskiej edycji Boiler Room, a przed cyklem imprez celebrujących jubileusz wytwórni, rozmawiam z Jackiem o jego twórczości i spojrzeniu na współczesną scenę techno.

Twoja wytwórnia Recognition jest na rynku 15 lat – co oceniasz jako największy sukces w ciągu tego czasu?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Sukcesem jest samo funkcjonowanie przez tyle lat. Recognition to bardzo mała wytwórnia, a przez 15 lat rynek zmienił sie diametralnie. Jeszcze kilka lat temu sprzedaż vinyli była opłacalna, teraz jest to bardziej narzędzie promocji…Rządzi internet, ale nie załamiemy się i będziemy działać dalej.

Czy po zawarciu kontraktu z Cocoon – światową marką na scenie techno – miałeś uczucie, że wchodzisz na zupełnie nowy level rozwoju? Czy wydawanie płyt dla wytwórni Svena Vätha spełniło Twoje oczekiwania? Na składance jubileuszowej Cocoon 100 znalazłeś się ponownie wśród znamienitych producentów – wśród nich Ricardo Villalobos, Timo Maas, Extrawelt…

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Oczywiście, że tak mi sie wydawało i tak było. Minęło sporo czasu od tego momentu – to było w 2002 roku. Wydałem dla nich 3 albumy, mix i kilka singli – to były dobre i udane czasy. Koncertowałem z większością liczących się na tej scenie wykonawców w dziesiątkach klubów i festiwali. Teraz pracuję nad całkiem innymi projektami. Ten okres wydaje mi się zamknięty i – prawdopodobnie – został zamknięty wspomnianym utworem na jubileuszowej składance Cocoon 100.

Po wydaniu On The Road miałeś trasę klubową, zresztą ciągle występujesz w różnych częściach świata – jaki występ szczególnie zapamiętałeś?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Tak, było wtedy sporo występów – bardzo rożnych: od wielkich festiwali do małych klubów. Szczerze mówiąc z każdego staram sie coś ciekawego lub inspirującego zapamiętać. Trudno mi teraz przypomnieć sobie jakiś jeden konkretny… Zawsze będę miłe wspominać niekończące się afterparty w Chile.

Jaka publiczność jest najbardziej wyedukowana muzycznie?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Najbardziej wyedukowana jest publiczność wyedukowana. Nie zależy to od kraju tylko od miejsca / klubu / miasta…czasem promotora, a czasem wszystkich wspomnianych. Czasem nie masz kontaktu z publicznością i nie jesteś w stanie stwierdzić czy jest wyedukowana czy nie, czasem nie musi być w ogóle wedukowana tylko mieć otwartą głowę. Czasem ja jestem od tego żeby edukować…. Najlepsze są eventy, na których masz bliski kontakt ze słuchaczem – możesz szybko reagować. Dlatego w mniejszych klubach są mniejsze bariery, jest się blisko publiczności i w takich miejscach lubię bardzo grać.

Czy techno to nadal undergroundowe, nielegalne miejscówki czy loże VIP w klubach na Ibizie? Techno stało się tam kilka lat temu „nowym house”, by odrodzić pierwotny duch Balearów, jaki zanikał w wyniku komercjalizacji muzyki house. Czy to się tak naprawdę udało?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Techno stało się nowym house? Czy jest undergroundowe? Przepraszam, ale undergroundowe techno nigdy nie bedzie house’em tylko zawsze będzie undergroundowym techno! W dzisiejszych czasach wszystko się komercjalizuje i niektórym trudno rozróżnić co jest undergroundem, a co nie. Należy przeciwstawić się tej bezmyślnej komercjalizacji. Czuć w powietrzu chęć powrotu do czasów wspomnianych nielegalnych imprez, do dzikiej spontanicznej zabawy – młode pokolenie tego nie zna. Oczywiście duże festiwale też są potrzebne, powinny edukować i w naszym kraju to świetnie robią. A co do Ibizy to nie będę się na ten temat wypowiadał – byłem tam kilka razy i cały ten klubowy przemysł jest przerażający i żenujący. Oczywiście nie znaczy to, że nie ma tam małych niezależnych imprez czy wspaniałych afterparty.

Grając kiedyś w nieistniejącej juz miejscówce 5-10-15, puściłeś nad ranem Latino Rave / Deep Heat ’89 – medley klasyków acid-house’owych z ’89 roku. Często wracasz do tamtej muzyki? Jaki ma dziś odbiór?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Oj tak, czasem puszczam tę płytę / najcześciej nad ranem – lubię klimat początku lat 90 – ostatnio graliśmy ze znajomymi imprezę po projekcji filmu “Oldschool Renegades” na warszawskim festiwalu “PlanetDoc” – nawiązaliśmy do klubowych przebojów z początków lat 90. Publiczność była zachwycona – zarówno ta starsza jak i młodsza.

Zgadza się. Zwłaszcza przy It’s A Fine Day Opus III!

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Utwierdziło mnie to w przekonaniu, ze należy grać takie utwory, których młodzi jeszcze nie poznali, a starsi zawsze chętnie posłuchają. Jestem zwolennikiem mieszania rożnych stylów z rożnych okresów.

Reinterpretacje muzyki Wagnera (Zwei Abhandlungen / Recognition 032 ) z okazji rocznicy jego urodzin były bardzo ciekawym ukłonem w stronę nowej publiczności. Jak doszło ( wraz z Goethe Institut ) do realizacji tego przedsięwzięcia? Czy oznacza to też zwrot muzyczny w kierunku muzyki abstrakcyjnej czy modern-classic?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Goethe Institut wpadł na pomysł uczczenia rocznicy urodzin tego wspaniałego kompozytora. Zasugerowano, żebym znalazł kogoś z Niemiec do współpracy. Długo się nie zastanawiałem – Uwe był idealnym kandydatem. Znamy się od dłuższego czasu i nie musiałem go długo namawiać. To w mojej opinii jeden z najbardziej ciekawych muzyków produkujących elektronikę i fascynująca postać ze specyficznym podejściem do życia i pracy oraz wspaniałym poczuciem humoru. Każde z nim spotkanie jest inspiracją. Czy to zwrot w kierunku muzyki abstrakcyjnej? Szczerze, to zawsze uważałem, że moje produkcje są abstrakcyjne… i pewnie zawsze będą.

Czy Noce z Recognition wrócą do Warszawy? Tymczasem organizujesz tzw. Wieczory z Recognition, gdzie na scenie klubowej prezentujesz najciekawszych nowych twórców sceny technicznej. Skąd wziął się pomysł na ten cykl? Kogo wkrótce usłyszymy i gdzie odbędzie się cykl po zamknięciu klubu Powiększenie?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: W tym roku jak juz wspomnieliśmy obchodzę 15 lat Recognition i pod tym szyldem odbędzie sie kilka wakacyjnych imprez np. na warszawskim Placu Zabaw. W tym samym miejscu w każdy niedzielny wieczór będę wspólnie ze znajomymi grał spokojną elektronikę.

Jakie masz plany wydawnicze, remikserskie na 2014 rok?

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Właśnie wyszła specyficzna epka Tsara Poloza z Łodzi na Recognition Digital , premierowy limitowany winyl projektu Tumult Hands z Jurkiem Przeździeckim już w czerwcu. Po wakacjach składanka cd / digital z okazji 15-lecia wytwórni oraz mój album jako Recognition. Cały czas przymierzam się do wydania 2 eksperymentalnych albumów, ale idzie mi to dość powoli, mam nadzieję, że chociaż jeden ukaże się w tym roku.

A utwór, którego nigdy nie przestaniesz grać, to…

Jacek Sienkiewicz / Recognition: Jest dużo takich utworów zarówno starych jak i nowszych od klasyków z Detroit i Chicago poprzez ambient do mocnych eksperymentów. Jednym z nich mógłby byc np. Snow Coil’a.

Nie ma więcej wpisów