Ostatnie miesiące to istny wylew nowych artystów na polskim rynku muzycznym. Niektórzy debiutanci zaliczają lepsze starty od innych, o niektórych zapewne ponownie długo nie usłyszymy, ale łączy ich jedno – muzyka, którą chcą podbić nasze serca. Tak właśnie jest z zespołem GRAWITACJA.

Pochodzą z Wodzisławia Śląskiego i intensywnie pracują nad debiutanckim materiałem. Na swoim koncie mają już kilka festiwali dla początkujących zespołów, w których odnieśli nie małe sukcesy. Zespół tworzy piątka osób: Sylwia Pisulska (wokal), Daniel Arendarski (gitara), Krzysztof Mandrysz (gitara basowa), Artur Kubala (klawisze) oraz Dawid Klimuszko (perkusja).

Zapytani o gatunek muzyki, który tworzą odpowiedzieli bardzo enigmatycznie: Nawet sami dokładnie nie potrafimy sprecyzować stylu w którym się poruszamy. Naszą muzykę określamy jako new vintage pop and roll, co w sumie i tak niewiele o nas mówi, taka z nas muzyczna krzyżówka. W singlu W złotej klatce słychać jednak inspirację co najmniej innymi polakami, których pokochały miliony. Sami zdają sobie z tego sprawę odpowiadając My jesteśmy GRAWITACJĄ i niech muzyka kojarzy się z nami.

No właśnie, bo przedstawiając jakikolwiek zespół należy powiedzieć jaką muzykę tworzy – w przypadku wodzisławian ciężko jest jasno odpowiedzieć na to pytanie. Jednak równie tajemnicze powiedzenie – mieszanka popu i folkloru – powinno w jakiś sposób dać obraz muzyki, którą tworzą. Pomimo mocnych rockowych korzeni, sami mówią, że debiutancka płyta GRAWITACJI będzie brzmieć nieco alternatywnie, rockowo, chociaż miejscami nawet popowo.

Warty uwagi jest fakt, że członkowie GRAWITACJI nie ukrywają jak trudno jest aktualnie młodym zespołom wybić się ponad inne: Internet to również swego rodzaju przekleństwo – te wszystkie wyścigi na lajki, wyświetlenia, komentarze, łapki w górę, dół, że aż czasem trudno uwierzyć, że wszystkim nadal chodzi o muzykę. Ale gdyby nie ten internet, mało kto zobaczyłby klip autorstwa PSYCHIOKINO, który stał się furtką do wielkiego świata.

Każdy młody artysta czy zespół marzy, żeby zagrać dla publiczności, która chciałaby go usłyszeć. GRAWITACJA marzy o występie na OFFie, Open’erze, czy Jarocinie i wszystkich festiwalach muzycznych, gdzie nie liczy się sezonowość, ale stawia się na prawdziwą muzykę.

Nie ma więcej wpisów