W przypadku młodych kapel porównania są nieuniknione. Każdy skład prędzej czy później zyska łatkę. O Judy’s Funeral mówi się jak o wiernych uczniach My Bloody Valentine czy The Jesus and Mary Chain. Jednak słuchając ich muzyki na myśl przychodzi jeszcze inny, doskonale znany polskiej publiczności zespół – A Place to Bury Strangers.

Nie jest to bynajmniej negatywne porównanie, bo sami muzycy Judy’s przyznają, że są wiernymi naśladowcami nowojorskiego trio. W końcu to ich koncert na OFF Festivalu w 2010 roku okazał się przełomowym wydarzeniem, które miało wpływ na drogę, jaką obrali.

W przypadku Judy’s Funeral umiejętne łączenie inspiracji z własnymi pomysłami i interpretacją dało efekt, z którego mogą być dumni. Choć na swoim koncie mają tylko jedną EP-kę Four Track Extended Play, to właśnie tym materiałem udowadniają, że polska scena noisowa ma sporo do powiedzenia, a oni nie zamierzają milczeć.

Ściana przesterowanych, hałaśliwych gitar i syntezatorów, stłumiony wokal i destrukcja na scenie, to największy skrót tego, czego można doświadczyć podczas spotkania na żywo z gdyńską kapelą. Zapatrzeni w shoegaze’owe klimaty muzycy wciąż poszukują sposobu na wyrażenie swoich emocji za pomocą gitar i efektów – oczywiście w oparciu o swoje inspiracje. Trochę więcej własnej inwencji, a mniej kopiowania i dostaniemy całkiem dobrą debiutancką płytę.

Nie ma więcej wpisów