Zeszły rok zdecydowanie należał do Toro Y Moi, a to za sprawą trzeciego albumu, jaki Chazwick Bundick wydał w styczniu 2013. Anything In Return był bardzo dojrzałym wydawnictwem, które zyskało przychylność wielu.

W tym roku Bundick już nie wyskakuje co chwilę z odtwarzacza, i szczerze mówiąc, wielka szkoda! Właśnie do mnie dotarło, czego tak naprawdę brakowało mi w te wakacje: leniwego i hipnotyzującego głosu Chaza. Być może wszystko zmieni się późną jesienią, kiedy na rynku pojawi się debiutancki krążek, jaki artysta poczynił pod pseudonimem Les Sins. Jego kolejne alter ego światu ukazało się w 2010 roku odsłaniając inną twarz Bundicka – zdecydowanie bardziej taneczną. Z utworem, który długogrający debiut wydawniczy Les Sins zapowiada, jest podobnie. „Bother” trzyma jednostajne tempo, ale wzbogacony w klasyczne disco i popowe dźwięki oraz hip hopowy sznyt zachęca do mniejszych lub większych pląsów.

Album „Michael ukaże się 4 listopada nakładem nowej wytwórni Company Records.

Nie ma więcej wpisów