Soundrive choć ma dopiero 3 lata, już stał się jedną z najciekawszych imprez na festiwalowej mapie Polski. Każda kolejna edycja festiwalu pokazuje, że wystarczy dobry pomysł i zaangażowanie by stworzyć coś interesującego
i w ciekawy sposób pokazać muzykę tę mniej znaną.

Ukłon w stronę organizatorów należy się już za samą ideę dnia polskiego. Dzięki takim inicjatywom i nieskupianiu się tylko na zagranicznych artystach zyskują wszyscy – zarówno kapele, które mają gdzie się pokazać, jak i publiczność, która te zespoły może po prostu poznać.

I tak już na początek dostaliśmy dwie sceny i muzyczny wachlarz zespołów z najróżniejszych gatunków. To, co dało się zauważyć już na pierwszy rzut oka, to dużo hałasu. Hałas we wszystkich możliwych odmianach. Zaczynając od warszawskiego The Saturday Tea dostaliśmy mocno skondensowaną dawkę brudnych, bardzo garażowych dźwięków, przesterowanych gitar i stłumionego wokalu. Mury stoczni i doskonałe brzmienie klubu B90 bez wątpienia służą uwydatnieniu tego, co w masie przesteru często ginie.

Jednym z bardziej wyczekiwanych koncertów dnia wczorajszego bez wątpienia był występ Daniela Spaleniaka. Ci, którzy oczekiwali chłopca z gitarą śpiewającego w pojedynkę smutne piosenki, mocno się zdziwili. To, co należy podkreślić, to świetny zespół, który towarzyszy mu na scenie i doskonale dopełnia brzmienie i tak już bardzo dobrze skomponowanych utworów. Występy live to zupełnie inna energia, mocno rozbudowane partie gitarowe i więcej emocji. Sam Daniel nieco mniej wycofany i dający się ponieść muzyce. Sam materiał nie traci jednak nic ze swojej intymności i kameralności. Wciąż ma się wrażenie, że te piosenki są granie tylko dla nas.

Godzina 22:00 to start koncertu kapeli, która zdecydowanie wygrała dzień wczorajszy. Young Stadium Club choć są bardzo młodzi stażem, bez wahania można powiedzieć, że to zespół kompletny. Sami podkreślają, że wciąż poszukują najlepszego brzmienia i bawią się dźwiękiem, jednak mimo to, już teraz brzmią tak, jak czołowe zespoły zachodniej sceny indie rockowej. Świetne, bardzo melodyjne gitary, delikatne, przestrzenne klawisze i ciepła barwa głosu Macieja Ramisza to połączenie, jakiego nie powstydziliby się Foals czy Bombay Bicycle Club. Chłopcy właśnie przygotowują debiutancki album, który z całą pewnością namiesza na polskiej scenie muzycznej.

Gdańska grupa o wdzięcznej nazwie Trupa Trupa to już dawka dźwięków rodem z lat 60., pogłosów, gitarowych przesterów i riffów. Zespół roztacza wokół siebie gęstą, duszną i nieco mroczną atmosferę, buduje napięcie i wciąga w muzyczną otchłań. Bez znaczenia czy grają utwory spokojniejsze z poprzednich płyt czy te głośniejsze z ostatniego krążka – we wszystkich słychać dramaturgię i głębię brzmieniową.

Panów z Wild Books niektórzy mieli już okazję zobaczyć na Openerze czy OFFie. To, że mają absolutnie bezkompromisowe podejście do muzyki nie jest niczym nowy. To, że we dwóch potrafią zrobić hałas jak za pięciu też nie. Jedna perkusja, 12-strunowa gitara i cała masa efektów – to wystarczy by przenieść się do lat 60. i poczuć ducha Neila Younga. Chwytliwe, głośne melodie i chrypliwy wokal to ich cały urok. Równie urokliwi byli panowie z krakowskiego składu Straight Jack Cat. Mówi się o nich, e grają niehigienicznego rock’n’roll’a. Trudno się z tym nie zgodzić biorąc pod uwagę ich wczorajszy występ. Nieprzewidywalni, dzicy i bardzo surowi. Podczas dnia wczorajszego z całą pewnością to oni byli najgłośniejszą stoczniową kapelą.

Dzień pierwszy zakończył projekt Miss God. Połączenie etno i nowych brzmień, a do tego delikatny głos Joanny Zubryckiej dało spójną dawkę czarujących i klimatycznych dźwięków. Trio całkiem nieźle prezentowało się także od strony wizualnej. Przy okazji tego koncertu kolejny raz dało się usłyszeć doskonałą akustykę klubu B90. Głębokie, wyraziste, przestrzenne brzmienie, które w połączeniu z dopasowanym oświetleniem dostarczyło estetycznych wrażeń.

Dzień polski Soundrive Fest pokazał ile polska scena muzyczna ma do zaoferowania i jak wiele młodych zespołów jeszcze nie odkryto. Oby więcej takich inicjatyw.

Nie ma więcej wpisów