music is ... muzyka z najlepszej strony.

Nowa Oh Land po staremu

Oh Land / mat. prasowe

Oh Land / mat. prasowe

Powrót do korzeni to dla wielu artystów nie lada wyzwanie. Szczególnie kiedy ma się na koncie kilka albumów i każdy kolejny wyraźnie różni się od poprzedniego. Czy Oh Land nie podniosła sobie za wysoko poprzeczki?

Duńska wokalistka ma na swoim koncie trzy studyjne albumy: „Fauna” (2008), „Oh Land” (2011) i „Wish Bone” (2013). O ile „Oh Land” stylistyką zbliżony jest do ubiegłorocznego „Wish Bone”, tak o „Fauna” już niewielu słyszało. Bo właśnie tam Nanna zapuściła swoje muzyczne korzenie. I kilka tygodni temu zapowiedziała, że ma zamiar do nich wrócić.

Jednak nie chodzi tutaj tylko o brzmienie. Oh Land postanowiła sama zebrać pieniądze na produkcję i wydać album bez pomocy większych wytwórni. Wyjechała do Nowego Jorku, skorzystała z platformy crowdfundingowej i wszystko się udało. Nowy krążek zatytułowany będzie „Earth Sick” i wydany zostanie 10 listopada. Pierwszym singlem z albumu jest „Head Up High”. Niestety nie słychać tutaj, jeszcze, powrotu do korzeni, bardziej powtórkę z rozrywki. Jest przyjemnie, ale po takich zapowiedziach spodziewałem się czegoś innego.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...