music is ... muzyka z najlepszej strony.

Nick Jonas zaskakuje, Angel Haze zachwyca

Nick Jonas / Angel Haze / mat. prasowe

Nick Jonas / Angel Haze / mat. prasowe

Sam nie do końca wierzę, że piszę tego newsa, ale czy w muzyce nie chodzi o ciągłe zaskoczenia? Oto przed nami kolejne. Pamiętacie jeszcze tego chłopaczka z falką na czole śpiewającego przesłodzone piosenki w „Camp Rock”? Jeśli nie, nie warto już nadrabiać, jeśli tak, to zapomnijcie o nim. Nick Jonas, który rozpoczyna właśnie karierę solową, to zupełnie inny artysta niż ten, którego znaliśmy do tej pory.

Poziom artystyczny twórczości Jonas Brothers zwykle był poddawany pod wątpliwość, niemniej jednak należy oddać sprawiedliwość, że Nick nieco odstawał od braci. Panowie wspólnie tworzyli muzykę dla gwiazd Disneya. Najmłodszy z nich jest kolejną gwiazdą z tej stajni, która postanowiła zerwać z grzecznym wizerunkiem. Porzucił gitarę na rzecz eksplorowania połączenia pulsującej elektroniki z popem i r’n’b. Wyszła z tego całkiem ciekawa mieszanka, którą mieliśmy okazję Wam już przedstawić.

Do współpracy przy kolejnym singlu promującym debiutancką płytę Nick zaprosił Angel Haze. To właśnie jej udział zwrócił moją uwagę na ten kawałek. Zaledwie pół minuty wystarczyło, żeby młoda amerykańska raperka zawładnęła piosenką „Numb”. Zaprezentowała przekrój swoich możliwości, świetny flow oraz klasyczny, śpiewny wokal. Mam nadzieję, że gościnny udział w singlu bardziej znanego kolegi zwróci na nią uwagę szerszej publiczności, bo Angel jest tego naprawdę warta.

Pierwszy solowy album Nicka, zatytułowany po prostu „Nick Jonas” trafi do sprzedaży 11 listopada.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...