music is ... muzyka z najlepszej strony.

SBTRKT

SBTRKT Wonder Where We Land

data wydania: 2014-10-07
wytwórnia: Young Turks

ocena autora recenzji:
ocena czytelników: 19 głosów
oceń ten album
Oceń album
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
ok

Słuchając nowego albumu Aarona Jerome’a od razu nachodzi mnie myśl, że kiedyś już to wszystko słyszałem. Oczywiście w pewnych ramach muzycznych wszystko zostało kiedyś zrobione, powtórzone i przemielone do przesady, ale nie takie deja vu mam na myśli. W tym wypadku odnoszę wrażenie, że autor zbyt komfortowo poczuł się w swoich starych kapciach i zabrakło mu nieco odwagi aby wyjść poza strefę komfortu i postarać się stworzyć coś nie o tyle nowego, co intrygującego i muzycznie choć trochę kreatywnego.

Co jest tego powodem? Wydaje się, że to, co wstrzymuje wielu artystów — powtarzalność, wybieranie tych samych ścieżek oraz bezpieczny i sprawdzony kierunek artystyczny. Jerome dokonał właściwie tego samego co na SBTRKT — skomponował proste, często bezbarwne i płaskie elektroniczno-soulowe bity („Lantern”, „Higher”, „Gon Stay”) i dał spore pole do popisu wokalistom, którzy na przestrzeni całego albumu często są jedynym argumentem przeciw kliknięciu fast forward.

Nie jest to jednak album zupełnie pozbawiony interesujących aranżacji. Utworem zdecydowanie odstającym od reszty jest tytułowe „Wonder Where We Land”, gdzie modułowany efektami wokal Samphy zgrabnie uzupełnia bogaty strukturalnie podkład, który wreszcie przynosi trochę świeżości i intrygi. Jest to najlepsza pozycja na płycie, która niestety zanika gdzieś w tle ustępując miejsca wielu niezłym, lecz mimo wszystko mniej udanym produkcjom takim jak „Everybody Knows” czy „Voices In My Head”.

Używając sportowej metafory, same nazwiska nie grają. Autor poszedł w stronę zbyt wielu kompromisów i znanych rozwiązań, czego efektem jest popowe i wtórnie brzmienie całości oraz brak muzycznego wyzwania stawianego przed odsłuchującym. Jeśli wychodzimy z założenia, że ma być miło i przyjemnie, to płyta zasługuje na pochwały, lecz jeśli szukamy czegoś nowego i świeżego, jest to album jakich wiele. Czekam na progres, rozwój i więcej ryzyka ze strony Aarona.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...