music is ... muzyka z najlepszej strony.

San Cisco zachwycają nowym singlem „Run”

San Cisco / mat. prasowe

San Cisco / mat. prasowe

Australia coraz silniej zaznacza swoją obecność na międzynarodowym rynku muzycznym. Kraj, który dał nam takie świetne zespoły jak Tame Impala czy Jagwar Ma już teraz wymieniany jest jednym tchem obok Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii jako jedno z najobfitszych źródeł nowych dźwięków. Dla nich to nadal za mało. Już niedługo zaatakują nas nową bronią, której próbka trafiła do nas dzisiaj. Strzeżcie się, bo to przed Wami petarda o nazwie San Cisco rażąca nowym singlem „Run”.

San Cisco to zespół już niemłody, chociaż tworzą go bardzo młodzi ludzie. Grupa powstała w 2009 roku, początkowo nosząc nazwę King George. Nowy szyld jednoczy przyjaciół ze szkoły, którzy postanowili zachwycać nas swoim fantastycznym dźwiękiem. Debiutancki album ujrzał światło dzienne w 2012 roku dając nam genialny singiel „Awkward”. San Cisco gra pozytywny i skoczny indie pop. Silną stroną brzmienia jest wokal Jordi’ego Daviesona oraz wspierający go harmonijnie głos perkusistki Scarlett Stevens. Materiał z pierwszej płyty budzi silne skojarzenia z wczesną twórczością Vampire Weekend. Jest to słuszne skojarzenie, amerykanie są wymieniani jako jeden z głównych wpływów na twórczość młodych Australijczyków.

Zaprezentowany dzisiaj singiel „Run” zapowiada nadchodzący drugi album. Nie znamy jeszcze tytułu ani daty jego premiery. San Cisco zdecydowanie postawili na ewolucję zamiast rewolucję. Piosenka nadal utrzymuje indie popowy klimat, jednak zdradza nieco z samopoczucia zespołu. W porównaniu z debiutanckim materiałem, który był nieco nieśmiałą próbą zwrócenia na siebie uwagi, „Run” aż kipi pewnością siebie młodych muzyków. Zadziorny wokal i nonszalancki bas budują klimat barowej opowieści o niefortunnym zauroczeniu. Całość brzmi tak obiecująco, że niesposób doczekać się kolejnych poczynań San Cisco.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...