music is ... muzyka z najlepszej strony.

Fair Weather Friends / mat. prasowe

Fair Weather Friends Hurricane Days

data premiery: 2014-09-23
wydawca: Warner Music

ocena autora recenzji:
ocena czytelników: 56 głosów
oceń ten album
Oceń album
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
ok

Kochamy muzyczne petardy, sztosy, a tym razem również huragany. Po znakomitej EP-ce „Eclectic Pixels”, wielkim przeboju pt. „Fortune Player” i innych licznych sukcesach zespołu Fair Weather Friends muzyczna poprzeczka stanęła przed nimi naprawdę wysoko. Grupa z Czeladzi wiedziała jednak, jak swoje pięć minut wykorzystać i rozpoczęła pracę nad pierwszym longplayem w karierze. A swoim debiutanckim albumem „Hurricane Days” Fair Weather Friends udowadniają, że polska scena muzyki elektronicznej ma się naprawdę dobrze.

Grupa postawiła na różnorodność. Poza klasycznymi, electro-popowymi kompozycjami, do których zdążyli nas już przyzwyczaić, wzbogacili „Hurricane Days” o elementy ambientu, downtempo, funku czy disco. Już w pierwszym utworze, „Earth Is Flat, There’s No Coming Back”, można odnieść wrażenie, że polska ekipa pływa w ambientowo-downtempowej muzyce jak w ryba w wodzie. Gitarowe dźwięki są tu zastąpione elektronicznymi efektami subtelnie karmiącymi nasze zmysły, a perkusyjne uderzenia nadają popowej piosence pazura.

O kontrastowym odcieniu „Hurricane Days” może świadczyć utwór „Gravity”, który kompletnie mnie zaskoczył. Nie spodziewałam się, że polski kwartet ośmieli się zabawić dubstepowym rytmem i stworzy utwór, który w różnych swoich częściach ociera się o soulowy klimat wokalu Michała Maślaka i muzykę disco rodem z lat 80. W „In The Way” chłopcy postawili z kolei na funkowe oblicze, któremu towarzyszy charakterystyczny, jazzowy dźwięk gitary. W „Inhumanity” zakochają się przede wszystkich miłośnicy ambitnej elektroniki (tak, zakochałam się!), którzy cenią sobie brzmienie i każdy pojedynczy dźwięk w utworach tego gatunku. Lepiej uprzedzę: piosenka ta jest tak szalenie uzależniająca, że grozi wiecznym zapętlaniem.

Na płycie nie brakuje oczywiście tanecznych i dyskotekowych rytmów, które z pewnością ucieszą wiernych fanów grupy bawiących się w najlepsze podczas ich koncertów. Wydaje się więc, że „Fill This Up” czy „Fake Love” mogą bez problemu uzyskać tytuł „Przeboju roku 2014″, przebijając (ale nie spychając!) genialny kawałek „Fortune Player”. „Cardiac Stuff” również wpisuje się w ten imprezowy klimat za sprawą dynamicznego podkładu, świetnej linii basowej oraz 8-bitowych efektów. Jestem pewna, że energia i moc bijąca z tych utworów podbije klubowe parkiety w całej Polsce.

Polacy, mamy być z kogo dumni. Debiutancki album „Hurricane Days” utrzymał poziom i nadal dobrze rokuje: przed polskim zespołem widzę międzynarodową karierę. Fair Weather Friends to reprezentanci muzyki elektronicznej na światowym poziomie. Z największą przyjemnością stawiam wirtualną pieczątkę: „Dobre, bo polskie”!

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...