music is ... muzyka z najlepszej strony.

Natasza Ptakova

Natasza Ptakova / mat. prasowe

Natasza Ptakova / mat. prasowe

Wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, ale przede wszystkim artystka obdarzona charakterystycznym silnym wokalem. Poznajcie Natasze Ptakovą – debiutantkę, która w 2015 roku może sporo namieszać na polskiej scenie alternatywnej.

Od ponad pięciu lat pracuje nad tym, aby usłyszał o niej muzyczny rynek w Polsce. Jednak to spotkanie z Maciejem Sawochem w 2012 roku i Bartoszem Ebertem w 2013 roku było dla jej twórczości przełomowe. Efektem jest debiutancka EP-ka Nataszy Ptakovej zatytułowana „K.A.”.

Świetny materiał zaśpiewany w języku polskim i angielskim plasuje się w czołówce polskich EP-ek wydanych w 2014 roku. Zastanawialiście się jak brzmiałaby Feist, gdyby pochodziła z Polski? Posłuchajcie Nataszy Ptakovej. Zaczynam żałować, że nowy materiał nabierze bardziej elektronicznego brzmienia kosztem żywych instrumentów.

Natasza Ptakova: Muzyka to dla mnie…

1. Kim jesteś?

Zwykle zadaję sobie to pytanie, gdy w szaleńczym biegu mam chwilę na oddech. Za każdym razem odpowiedź jest taka sama, bo przecież jestem tym, kim być powinnam – sobą. Długo zajęło mi uświadomienie sobie, że cały świat zbudowany jest z wszelakich linii, które gdzieś się łączą. Jednakże, gdy już do twej głowy dotrą takowe impulsy, możesz podać samemu sobie rękę. To znak, że wiesz co chcesz robić w życiu. I ja tak właśnie czynię.

Pisanie ma tę zaletę, iż możesz przezeń wyrazić multum emocji i zjawisk. Jeśli natomiast mam odpowiedzieć, kim jest Natasza Ptakova – cóż, tworząc i śpiewając – już w tym pokazuję sporą część siebie.

2. Co i w jaki sposób tworzysz?

Tworzę i tworzymy (bo obok mnie jest także producent Maciej Tayrand Sawoch oraz gitarzysta Bartosz Ebert) muzykę, która aktualnie przybiera postać zdecydowanie elektroniczną. W tym roku wydaliśmy pierwszą EP-kę „K.A.”, której wydźwięk jest inny, aniżeli to, co tworzymy obecnie. Wcześniej skupialiśmy się na żywych instrumentach, czerpaliśmy sporo z jazzu, dream popu – muzyki bardziej spokojnej i stonowanej. Aktualnie materiał zawiera w sobie syntezatory, świeżość i wiele nowych dźwięków. Sam fakt, iż nasze działania przeszły totalną metamorfozę oczywiście rósł z dnia nadzień i z miesiąca na miesiąc. Nie była to gwałtowna zmiana, w czasie której stwierdziliśmy, że od teraz robimy coś innego. Powoli dojrzewaliśmy do tejże elektronicznej burzy (którą pokochaliśmy całym sercem).

Sama praca zwykle przebiega bardzo sprawnie i szybko. Mamy głowy pełne pomysłów, a dodatkowo wzajemnie się uzupełniamy- po prostu czujemy między sobą tę muzyczną chemię. Czasami ja przynoszę coś swojego, czasami Bartosz, a często również Maciej dostarcza nam nowych wrażeń prezentując swoje projekty. Spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu, więc bezustannie nad czymś pracujemy. Jednak ostatnia faza, czyli ta wykończeniowa, jest najbardziej pochłaniająca. Wtedy chemia również jest obecna, ale zdecydowanie bardziej wyparowująca mózgi. :)

Niebawem zakończymy naszą trasę koncertową K.A. Tour i zabieramy się do dalszych prac. Na początku przyszłego roku pojawi się coś nowego. Nie możemy się doczekać!

Zagłosuj na Nataszę Ptakovą w plebiscycie #ArtystaMiesiąca (styczeń 2015) >>>

3. Kim/czym się inspirujesz?

Wiele rzeczy jest inspirujących. Nawet podczas gotowania obiadu do głowy może wpaść coś piorunującego. Słuchamy różnych artystów, którzy wpływają na nasze poczynania muzyczne. Nie sposób wszystkich wymienić, ponieważ każdy z nich poszerza nasze horyzonty inaczej. Najważniejsze są jednak emocje. To właśnie one mają zasadnicze znaczenie, gdy siadamy do układania materiału.

4. Co dla Ciebie jest najważniejsze w tworzeniu muzyki?

Ciężko usadowić wszystkie aspekty w odpowiedniej kolejności. Ciężka praca, dystans, walka o treść, czas, kombinacje, inspiracje i dopinanie na ostatni guzik, który potem ponownie jest odpinany na rzecz zamiany na coś zupełnie innego. Jednakże ta oblana potem praca jest najcudowniejszą z najcudowniejszych. Oprócz muzycznego oczyszczenia, jest to również niesamowite uczucie satysfakcji, spełnienia i radości. To ogromna dawka ekscytacji. Trzymasz coś w głowie długi czas, a potem masz możliwość tego słuchać. Co więcej – dzielisz się tym z innymi ludźmi. Bezcenne!

5. Jeśli nie muzyka to..?

Powinnam teraz napisać, że oprócz muzyki nie widzę w swoim życiu nic innego, ale bardzo cenię sobie otwartość na nowe doświadczenia. Odkąd pamiętam robiłam i robię przeróżne rzeczy, które dodatkowo mnie inspirują i motywują do dalszej pracy. Zawsze na pierwszym miejscu stawiałam muzykę, bo to ona buduje codzienność. Jednak, jak każdy z nas, mam swoje poboczne zainteresowania, które wypełniają mój kalendarz. Sport, fotografia czy gotowanie (nie bez powodu napisałam wyżej, iż wówczas przychodzą do głowy nowe pomysły!), to zaraz po muzyce moje najbliższe „koniki”. Jeśli chcemy mieć świeżość w głowie, to koniecznie musimy mieć możliwość kontaktu z różnymi rzeczywistościami – dzięki temu spełnianie się sprawia większą frajdę.:)

Polub nasz profil na Facebooku, aby być na bieżąco!

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...