O nadejściu następcy dwóch doskonale przyjętych płyt Tame Impala „Innerspeaker” i „Lonerism” mówi się już od dosyć dawna. W tym roku miną trzy lata od premiery tej drugiej, a nadzieję na spektakularny powrót dał Kevin Parker, który jakiś czas temu nadmienił, iż pracują nad albumem, w którym znajdziemy więcej niż dotychczas elektroniki. Jak wiadomo nie zawsze jej nadmiar wychodzi zespołom na dobre, jednak mam nadzieję, że Australijczycy zaspokoją rozbuchane oczekiwania.

Przez te ostatnie lata Tame Impala było naprawdę niewiele. Zespół pojawił się przy okazji współpracy z Kendrickiem Lamarem, czego efektem był kawałek „Backwards”. Sam Parker obecny był podczas nagrywania nowego wydawnictwa Marka Ronsona, na którym będziemy mieli okazję go usłyszeć m.in. w utworze „Daffodils”.

Do wszelkich spekulacji i wypowiedzi medialnych dodać można kolejną informację, która dziś ujrzała światło dzienne. W mailu rozesłanym do zagranicznych mediów przez Spinning Top Music, czyli managment i wytwórnię m.in. Pond oraz właśnie Tame Impala, przeczytać można, iż 2015 rok niesie ze sobą „niesamowite” premiery, w tym nowego krążka piątki z Perth. Co za tym idzie, można pokusić się o stwierdzenie, że informacja ta staje się już oficjalna. Poniżej fragment maila:

Źródło: Consequence Of Sound

Źródło: Consequence Of Sound

Nie ma więcej wpisów