music is ... muzyka z najlepszej strony.

Złoty cień Asafa Avidana

Asaf Avidan / mat. prasowe

Asaf Avidan / mat. prasowe

Jeszcze niedawno objeżdżał świat ze swoim pierwszym solowym albumem. Podbijał listy przebojów kawałkiem „One Day/Reckongin Song”. Kiedy zakończył trasę koncertową wszyscy myśleli, że na nowy materiał będziemy musieli czekać bardzo długo. W końcu tak osobiste i klimatyczne piosenki nie powstają z dnia na dzień. Nic bardziej mylnego. Asaf Avidan bardzo szybko zaprezentował pierwszy singiel zwiastujący drugi w jego karierze solowy materiał. Teraz, kiedy do premiery „Gold Shadow” pozostały już ledwie dni, postanowił udostępnić swoim fanom kolejny, tytułowy, utwór z tej płyty.

W muzyce Avidana jest coś szczególnego. Nawet, jeśli nie wsłuchujemy się w tekst, czuć, że historia opowiadana w każdym utworze jest bardzo osobista i przejmująca. Dopełnieniem tego wrażenia jest pełen emocji, czasem aż płaczliwy wokal artysty, potęgujący wrażenie pełnego obnażenia jego uczuć. Słuchając „Gold Shadow” można odnieść wrażenie, że jest to utwór żywcem wyjęty z boradwayowskiego wyciskacza łez. To wszystko za sprawą specyficznej, urywanej narracji wokalu oraz kameralnej ścieżki dźwiękowej opartej głównie na dźwiękach fortepianu i smyczków. Sądzę, że prędzej czy później doczekamy się musicalu opartego o twórczość izraelskiego wokalisty.

Polska publiczność będzie miała szansę aż dwukrotnie posłuchać pięknych dźwięków Asafa Avidana na żywo. Na trasie Gold Shadow Tour muzyk zatrzyma się 14 marca w warszawskiej Stodole oraz 15 marca w krakowskim Klubie Studio.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...