music is ... muzyka z najlepszej strony.

Foals po domowemu

Foals / mat. prasowe

Foals / mat. prasowe

Gitara, wzmacniacz, piano Rhodesa, syntezator i podpis „Its starts…” (zaczęło się). To właśnie takie zdjęcie zostało opublikowane cztery miesiące temu na ich profilu na Facebooku. Była to pierwsza zapowiedź nadchodzącego czwartego już krążka zespołu Foals, którego premiera zapowiedziana jest na ten rok.

W jednym z wywiadów dla magazynu NME klawiszowiec brytyjskiej grupy – Edwin Congreave – powiedział, że chociaż prace nad najnowszym albumem zostały rozpoczęte jeszcze w połowie 2014 roku, to pierwsze utwory powinny być gotowe na początek 2015 roku. Muzyk powiedział również, iż odkrył w sobie domatora i bardzo chciałby nagrać tę płytę blisko swojego londyńskiego domu. Członkowie Foals dobrze pamiętają sesję nagraniową do albumu „Total Live Forever”, która miała miejsce w absurdalnej zimowej aurze Szwecji. Tym razem wszyscy muzycy są zgodni – znajome i bezpieczne miejsce będzie najlepszym dla nowej produkcji.

Samotność, której doświadczył zespół podczas przygotowania „Total Life Forever”, zaowocowała m.in. kawałkiem „Spanish Sahara”, zaś w nagranym w bliższym geograficznie Oxfordzie „You don’t have my number” nie było już słychać echa mroźnej północy. Zatem, ciekawe jakimi produkcjami uraczą nas nastawione na domowe ciepełko, angielskie „Źrebaki”

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...