music is ... muzyka z najlepszej strony.

Rihanna, Kanye West i Paul McCartney w jednej piosence

Rihanna, Kanye West, Paul McCartney / mat. prasowe

Rihanna, Kanye West, Paul McCartney / mat. prasowe

Całkiem niedawno, podczas radiowego eventu iHeartMedia Kanye West zaprezentował akustyczną wersję swojego ostatniego singla „Only One”. Ujawniony pod koniec minionego roku powstał we współpracy z samym Paulem McCartney’em i wzbudził niemałe poruszenie w muzycznym świecie. Podczas tej samej imprezy Kanye wspomagając się laptopem zaprezentował urywek kolejnego nowego kawałka, w którym udział wzięła także Rihanna. Atmosferę wokół tej gwiazdorskiej kolaboracji podgrzewał też raper Ty Dolla $ign. Snucie domysłów na temat formy tej współpracy możemy już dziś zakończyć, ponieważ światło dzienne ujrzała piosenka „FourFiveSeconds”.

Nie wiadomo jeszcze, na którym z nadchodzących albumów kawałek finalnie się znajdzie. Zarówno Kanye jak i Rihanna pracują nad nowymi wydawnictwami. Osobiście skłaniam się do stwierdzenia, że domowym adresem „FourFiveSeconds” będzie następca „Unapologetic”, ostatniego albumu Barbadoski. Wskazuje na to przewaga ilościowa wokalu, artwork, a przede wszystkim ujawnienie piosenki poprzez oficjalną stronę piosenkarki.

Patrząc przez pryzmat dotychczasowych dokonań Rihanny, „FourFiveSeconds” jest ogromnym zaskoczeniem. Do tej pory kolejne albumy zapowiadały przebojowe, taneczne single jak „Only Girl” czy „We Found Love”. Pozostała ich zawartość, chociaż obejmowała takie perełki jak „Stay” bądź „Man Down”, opierała się głównie na prostych, imprezowych bitach. Nowy singiel to akustyczny geniusz Paula McCartney’a i wspaniała harmonia głosów Rihanny i Kanye. Wydaje się, że dłuższa niż zwykle przerwa między albumami wyszła piosenkarce na korzyść. Nowy kawałek jest świetny. Oby zwiastował jakościową rewolucję w twórczości Barbadoski.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...