music is ... muzyka z najlepszej strony.

Jack White romansuje z jazzem

Jack White / mat. prasowe

Jack White / mat. prasowe

Czasami naprawdę trudno nie odnieść wrażenia, że nie ma tygodnia bez jakiegoś newsa odnośnie Jacka White’a. Niemniej jednak grzechem byłoby na ów fakt narzekać, tym bardziej gdy mowa o ostatniej nagrodzie Grammy, czy jak w tym przypadku nowym utworze.

Tym razem jest to jednak kawałek nadzwyczajny, bo po coverze Deana Fertity, Jack bierze na warsztat utwór stricte jazzowy. „Blue Light, Red Light (Someone’s There)” znalazł się na albumie o tym samym tytule, wydanym w 1991 roku przez pochodzącego z Nowego Orleanu jazzmana Harry’ego Connicka Jr. Cover znajdzie się na zapowiedzianym na 17 lutego singlu „That Black Bat Licorice”.

Już od początku słychać, że Jack tchnął w utwór więcej rockowego ducha. Saksofon zastąpiony został przez gitarę, lecz mimo wszystko chyba musicie przyznać, że nietrudno wyobrazić sobie White’a w roli podobnej chociażby do Franka Sinatry. Myślę, że z powodzeniem sprawdziłby się w takiej odsłonie. Może jakiś projekt?

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...