Zdaje się, że Rihanna naprawdę przeszła przemianę wewnętrzną, kiedy na chwilę zniknęła z życia publicznego. Ostatni album Barbadoski do „Unapologetic” wydany pod koniec 2012 roku, po którym odbył się różnie odbierany, roczny Diamonds Wordl Tour, którego jednym z pamiętnych przystanków była Polska. Zaprezentowała nam wówczas typową dla siebie taneczną elektroniką podbitą mocnym bitem, wyuzdany taniec i półplayback. Stara, dobra Rihanna można powiedzieć. Wygląda na to, że przyszedł czas na zmiany.

Całkiem niedawno piosenkarka zaprezentowała „FourFiveSeconds”, pierwszy singiel z nadchodzącego, ósmego albumu. Piosenka wywołała niemałe poruszenie z wielu powodów. Przede wszystkim dlatego, że do wspólnej nad nią pracy Barbadoska zaprosiła Kanye Westa i samego Sir Paula McCartney’a. Brzmienie kawałka również wywołało burzę. Po elektronice nie został nawet ślad. Zastąpiła ją akustyczna gitara i folkowy klimat. Typowe dla dotychczasowych dokonań wrzaski zastąpił przyjemny wokal. Nie mniejsze zainteresowanie budził wizerunek Rihanny, która zdecydowała się założyć zdecydowanie więcej ubrań. Idzie ku dobremu?

Biorąc pod uwagę ostatnie trzy piosenki zaprezentowane przez Barbadoskę, zdecydowanie tak. Rihanna użyczyła swojego głosu w animowanej produkcji „Home”. Co naturalne, znalazła się również na ścieżce dźwiękowej do obrazu. Motywem przewodnim jest znany od kilku tygodni „Towards The Sun”. Wczoraj do sieci trafiły dwa kolejne utwory. Piękne, balladowe „As Real As You And Me” oraz taneczne „Dancing In The Dark”.

Nowa odsłona Rihanny zaskakuje. Utwory nabrały charakteru, zaś sama piosenkarka postanowiła w końcu pokazać nam swoje prawdziwe umiejętności. Daleki jestem od stwierdzania, że czeka nas najlepszy album Barbadoski, jednak po takich zapowiedziach, czekam na niego jakby bardziej niecierpliwie.

„As Real As You And Me”

„Dancing In The Dark”

Nie ma więcej wpisów