music is ... muzyka z najlepszej strony.

Muse prezentują „Dead Inside”

Muse / mat. prasowe

Muse / mat. prasowe

Pierwszy utwór z najnowszej płyty Muse – kawałek „Psycho” miał zwiastować powrót muzyków do rockowych korzeni. Nie brakuje w nim charakterystycznego dla Bellamy’ego i spółki patosu, jednak w końcu słychać to, na co fani Muse (w tym ja) czekali najbardziej – mocny gitarowy riff.

Przyszedł czas na drugą odsłonę „Drones” i pierwszy oficjalny singiel promujący nadchodzący krążek – utwór „Dead Inside”, gdzie Muse powraca do zabaw z elektroniką. Całość bardziej przypomina klimat z ostatniego krążka „The 2nd Law” aniżeli zapowiadany powrót do korzeni. Jaki będzie cały album? To wciąż pozostaje zagadką.

Album już można zamawiać za pośrednictwem oficjalnej strony zespołu, a na sklepowe półki trafi 8 czerwca tego roku. „Drones” będzie dostępny w wersji cyfrowej, na płycie CD, CD+DVD, na płycie winylowej oraz w wersji deluxe. Co ciekawe, na DVD dołączonym do wydawnictwa prócz nagrania „making of…” z pracy w studiu, znajdą się również utwory zarejestrowane podczas dziś kończącej się mini trasy koncertowej Psycho UK Tour.

Podczas tej krótkiej, ale można powiedzieć, że dość ekskluzywnej trasy (bilety na wszystkie sześć koncertów wyprzedały się ekspresowo) Muse postanowiło porozpieszczać szczególnie tych starszych fanów, wykonując na żywo takie perełki jak „Fury”, „Uno”, „Agitated”, „Assassin”,”The Groove” czy „Futurism”, który w całości wybrzmiał podczas koncertów jedynie cztery razy – na Reading Festival w 2000 roku, podczas koncertu w Zepp Tokyo dwa lata temu oraz dwukrotnie podczas Psycho UK Tour w Newport i Exeter.

Przypominam, że Muse zagrają w tym roku na Orange Warsaw Festivalu. Może tam też zaserwują nam jakąś perełeczkę sprzed lat?

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...