music is ... muzyka z najlepszej strony.

Short Movie

Laura Marling Short Movie

data wydania: 2015-03-24
wydawnictwo: Ribbon Music

ocena autora recenzji:
ocena czytelników: 3 głosy
oceń ten album
Oceń album
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
ok

Krótkie blond włosy, gitara elektryczna, pewnie uniesiona głowa. Pewnie mało kto skojarzyłby ten obraz z Laurą Marling. Wszystkim wydawało się, że gitara akustyczna jest nierozrywalnym atrybutem tej brytyjskiej, folkowej artystki, więc gdy przerzuciła się na elektryka wśród fanów nastąpiła konsternacja i niedowierzanie. Jednak kiedy pierwszy szok minął, zaczęły pojawiać się głosy akceptacji i podziwu. Piąta z kolei płyta Laury Marling o tytule „Short Movie” to album w wielu aspektach przełomowy – i nie wynika to jedynie ze zmiany instumentu.

Po tak dopracowanym akustycznym albumie jak „Once I was an Eagle” naturalnym zwrotem w poszukiwaniach muzycznych okazała się właśnie ta płyta, na której można zaobserwować większą zabawę i swobodę w aranżacji materiału. Niski, delikatny głos i charakterystyczny styl gry na instrumencie pozostał. Momentami rozbudowano partie perkusji, pojawiają się pady oraz nawiązania do różnych gatunków muzycznych. „Short Movie” to krążek, który powstał po prawie dwuletniej przerwie, podczas której artystka podróżowała po Stanach Zjednoczonych. Szczególnie pod względem tekstów – mówiących wiele mówią o zagubieniu, samotoności i szukaniu własnej drogi w życiu – zdaje się on stanowić pewne podsumowanie tego okresu w życiu Laury.

Chociaż na „Short Movie” utwory gładko przechodzą jeden w drugi, to każda kolejna piosenka oferuje nową niespodziankę. Album rozpoczyna buntownicze, folkowe „Warrior”. Od razu słyszymy, że nadchodzą zmiany. Wykorzystano tu przestrzenny pad, który wprawdzie z początku intryguje, potem ma tendencję do irytowania. Pogłos na wokalu tworzący wrażenie echa okazał się za to ciekawym rozwiązaniem. Następny utwór, „False Hope”, był drugim singlem promującym płytę. To tutaj po raz pierwszy zobaczyliśmy Laurę z białą, elektryczną gitarą, która nadaje piosence powiewu świeżości i rockowego pazura. Następne mamy do czyenienia z opartymi na akustycznych brzmieniach kompozycjami dopełnianymi partiami smyczków. Przełomem stylistycznym krążka jest kołyszące „Don’t let me bring you down” z rytmiczną, elektryczną gitarą. Podczas słuchania mimowolnie przychodzą na myśl aranże piosenek Amy Winehouse. To tutaj padają jedne z moich ulubionych słów na płycie: Are you really not anybody until somebody knows your name?

Następne utwory budzą mieszane uczucia. Mamy przyjemne, utrzymane w stylu country „Easy” oraz energetyczne i rytmiczne „Gurdjieffs’s Daughter ”. Niezbyt udanym eksperymentem okazała się piosenka „Divine” – Laura postawiła sobie poprzeczkę bardzo wysoko i jak na jej standardy, wydaje się ona prosta i schematyczna. Zarzuty, jakie stawiano Marling o naśladownictwo Joni Mitchell zawsze wydawały mi się bezpodstawne. W „How Can I” za to faktycznie można usłyszeć echa Joni, jednak… są one na tyle wyraźne, że warto zadać sobie pytanie czy nie jest to hołd złożony tej amerykańskiej pieśniarce i świadome nawiązanie stylistyczne. Kompozycja przypomina te z kultowego albumu Mitchell „Night Ride Home”. W tytułowym „Short Movie” słyszymy zdecydowane gitarowe bicie i wyraźne smyczki przeplatające się z głosem wokalistki. Moim faworytem najnowszego krążka brytyjskiej artystyki jest „Howl”, czyli ballada wykonana z akompaniamentem gitary elektrycznej o głębokim, ciepłym brzmieniu. Towarzyszy jej hipnotyzujący riff basu, a Laura nieśpiesznie opowiada melancholijną, miłosną historię.

Nie może być wątpliwości, że „Short Movie” jest najbardziej zróżnicowanym stylistycznie albumem, jaki Laura Marling kiedykolwiek wydała. Esencja jej muzyki pozostaje jednak ta sama – piękne teksty, niezwykły głos, niebanalne melodie. Widać, że Laura powoli będzie chyba chciała walczyć z obrazem lirycznej dziewczyny z akustyczną gitarą. I mimo że nie wszystkie piosenki na tym albumie są równie udane, to kupuję to odświeżone brzmienie.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...