Elliphant cały czas pracuje nad nowym materiałem. Na razie nie znamy daty jego premiery ani też tytułu. Wiemy, że drugi w jej dorobku album powinien trafić na rynek jesienią tego roku. Ważnym etapem dla jego powstawania było wydanie w zeszłym roku EPki „One More”. Dziś skandynawska petarda, dzień przed oficjalną premierą, udostępniła nigdy wcześniej niepublikowany singiel zapowiadający jesienne wydawnictwo.

„Love Me Badder”
stoi jakby w opozycji dotychczasowego dorobku Elliphant, oraz ujawnionego dziś rano kawałka nagranego z Major Lazer. Artystka zdecydowanie spuściła z tonu i postanowiła zaprezentować nam swoją wariację na temat miłosnej ballady. W warstwie tekstowej jest to typowa opowieść o wielkiej namiętności, warstwa muzyczna to zaś nieoczywiste downtempo. Nadal bez pudła można określić autorkę utworu, jednak leniwie sunące tempo i bardzo delikatne, popowe pasaże zdradzają delikatniejszą jej twarz.

Mimo to nie brakuje charakterystycznej maniery wokalnej Elliphant oraz mocnego, elektronicznego podbicia. Szwedka nie ukrywa swoich fascynacji Jamajką i reagge. Elli nagrywa to co chce i jak chce, co słychać w jej twórczości. W „Love Me Badder” brakuje nieco ognia i pazura, do którego nasz przyzwyczaiła, jednak nadal jest to świetna piosenka. Już jutro do sieci trafi tez klip do piosenki.

Nie ma więcej wpisów