Przyglądanie się jak artysta dorasta na scenie i jak zmienia się jego twórczość może być naprawdę przyjemne. Bardzo dobrym tego przykładem jest Eliot Sumner, która na koncie ma jeden studyjny album, EP-kę i właśnie zapowiedziany nowy cykl wydawniczy. A wiele wskazuje na to, że córka Stinga dopiero się rozkręca.

Wydany w 2010 roku album „The Constant” przez I Blame Coco był niemałym zaskoczeniem, tym bardziej że na artystce ciążyła łatka córki Stinga. Muzyka jednak obroniła się sama, a Sumner odniosła niemały sukces. Następnie, rok temu I Blame Coco zaprezentowała EP-kę tym razem przedstawiając się po prostu Eliot Sumner. „Information” EP to trzy utwory, które miały być oderwaniem się poprzedniego wcielenia scenicznego i zapowiedzią bardziej osobistej twórczości. I tak rzeczywiście było.

Teraz do sieci trafił nowy utwór – „Dead Arms & Dead Legs”. To chyba najbardziej popowa produkcja w dorobku artystki, co nie znaczy, że jest słaba. Przeciwnie. To jedno z lepszych nagrań, które wyszło spod ręki Eliot. Nowy materiał (4 utwory) powstał niedawno razem z klipami (co ciekawe, wszystkie cztery klipy zostały nakręcone tego samego dnia). Sumner co miesiąc prezentować będzie nowy utwór wraz z teledyskiem. Premiera obrazu do „Dead Arms & Dead Legs” ma mieć miejsce już niedługo. Mam nadzieję, że długogrający album również.

Nie ma więcej wpisów