Użyć słowa „eklektyzm”, to zdecydowanie za wiele w kontekście Jarocina. Bardziej pasuje tutaj określenie „miszmasz”. Tegoroczna edycja oferuje przekrój polskiej sceny rocka, od Big Cyc, przez KSU, Nowe Sytuacje po współczesne gwiazdy – Curly Heads. Skład dopełnia Peter Hook nieustannie prezentujący repertuar Joy Divison, a także nowa i zaskakująca gwiazda brytyjskiej sceny indie.

The Kooks występowali już w Polsce trzykrotnie. W okresie swojej świetności kapela uważana za jedną z największych ikon indie rocka w Wielkiej Brytanii pojawiła się na Open’erze. Dwa lata później, w 2011 roku, zespół z Brighton był jedną z głównych gwiazd Coke Live Music Festival, a ostatni występ odbył się podczas ubiegłorocznego Orange Warsaw Festivalu.

Zastanawia czy legendarny festiwal z tak bogatą tradycją jest odpowiednim miejscem na gwiazdy tego formatu. Podobne wątpliwości, w kontekście innych artystów, poruszane są już praktycznie co roku. Wydaje się, że impreza powoli traci ze swojego dotychczasowego wizerunku, coraz częściej stawiając na ugrzecznione gwiazdy, a pocztówki z lat świetności pozostaną w pamięci największych fanów starszych edycji. Rzeczywistość tradycyjnie zweryfikuje publiczność.

Nie ma więcej wpisów