music is ... muzyka z najlepszej strony.

Kierunek: Open’er Festival

Open'er Festival / mat. prasowe

Open'er Festival / mat. prasowe

Znów nadchodzi ten czas, kiedy pakujemy walizki i gorączkowo odliczamy dni i godziny do odjazdu pociągu w stronę Gdyni. Już zaraz rozpocznie się bez wątpienia największy i najważniejszy muzyczny festiwal w Polsce. Jedyne takie święto muzyki przyciągające tłumy fanów zarówno z kraju jak i z zagranicy. Jeden ze spotów poprzednich edycji mówił „przeżyj cztery dni, na które warto czekać przez cały rok”. Czekaliśmy w napięciu śledząc każde ogłoszenie i doczekaliśmy się. Przed nami Open’er Festival.

Edycja 2014 pobudzała fanów do dyskusji. Byłą to pierwsza edycja bo utracie z nazwy festiwalu sponsora, a co za tym idzie, z pewną luką w budżecie. Wielu obawiało się, że mocno odbije się to na kondycji artystycznej imprezy. Line-up chodź nie był tak bogaty jak choćby w 2013 roku, nadal zawierał wiele mocnych nazw, niestety nie wystarczajaco komercyjnych, zwłąszcza w porównaniu do konkurencji z Warszawy. Pomimo zauważalnie mniejszej frekwencji festiwal okazał się sukcesem i kontynuuje swoją piękną tradycję.

Nadchodząca edycja jest ogomnym zaskoczeniem. Oto Open’er festiwal powraca w glorii chwały prezentując nam skład, jakiego niepowstydziłaby się żadna europejska konkurencja. W czasie, kiedy od headlinera trudno do Gdyni przyjedzie Drake, na jeden z trzech zaledwie koncertów na Starym Kontynencie, zaś obok niego wystąpią The Libertines, Mumford and Sons oraz Kasabian. Oszałamiająco wygląda także druga linia łącząca mocne, komercyjne nazwy jak The Prodigy, Alt-J czy Disclosure z najciekawszą alternatywą (Swans), cięższym graniem (Eagles of Death Metal) czy młodymi, obiecującymi artystami (Years & Years, Elliphant). Miłym zaskoczeniem okazał się timetable, który pozwala zobaczyć naprawdę dużo koncertów i jedyne, na co możemy narzekać to klęska urodzaju.

Organizatorzy Open’era odpowiedzieli na wszystkie zarzuty stawiane do tej pory przez festiwalowiczów. Tegoroczna edycja zapowiada się na najbogatszą zarówno muzycznie jak i pod względem publiczności. Z Gdyni wrócimy potężnie zmęczeni, ale szczęśliwi.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...