music is ... muzyka z najlepszej strony.

Kierunek: Melt! Festival

Melt! Festival / mat. redakcji

Melt! Festival / mat. redakcji

Wielkimi krokami zbliża się już 17 odsłona jednej z największych imprez muzycznych w Niemczech – Melt! Festival. Mam właśnie zamiar podać Wam kilka dobrych powodów, dla których będziecie chcieli się niezwłocznie spakować i wyruszyć do oddalonego o 60km od Lipska Ferropolis, żeby od 17-19 lipca bawić się na koncertach od zmierzchu, aż do świtu.

Po pierwsze: muzyka. Melt! jest rajem dla fanów elektroniki. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Od świdrujących wnętrza ciężkich rytmów Clark, przez funkowe Django Django, po delikatne brzmienia z nowej płyty Jamiego XX. ODESZA, Flume, Santigold, Toro Y Moi, Dark Sky, Cashmere Cat i Mogwai to tylko kilka przykładów świetnych wykonawców z obszernego repertuaru, który przygotowali w tym roku organizatorzy Melta.

Nie samą elektroniką człowiek żyje, dlatego zadbano o różnorodność. Fanów popu w tym roku jak magnes przyciąga Kylie Minogue i La Roux. Jeśli szukacie spokojniejszych dźwięków alternatywy, to świetnym wyborem będzie Kwabs i London Grammar. Years & Years i Alt-J to kolejne zespoły, które absolutnie muszą się znaleźć na liście „MUST SEE”. O rockowe szaleńswo na pewno zadba Catfish and the Bottlemen, a jeśli będziecie mieli ochotę na folk i etniczne brzmienia, to możecie liczyć na The Districts i fantastyczny duet Ibeyi.

Po drugie: 3 dni, 6 scen. Jeśli nadal nie jesteście przekonani, sprawdźcie festiwalowy line up. Jest z czego wybierać. W tym roku podczas Melt! Festival odbędzie się ponad 120 koncertów.

Po trzecie: miejsce. Co roku Melt! Jest organizowany w Ferropolis – otwartym muzeum ogromnych, żelaznych maszyn z połowy XX wieku. Niesamowita, industrialowa okolica i fakt, że całe miejsce jest otoczone prawie ze wszystkich stron jeziorem Gremminer powoduje, że ten muzyczny festiwal zyskuje naprawdę niepowtarzalny klimat.

To co? Widzimy się na festiwalu?

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...