music is ... muzyka z najlepszej strony.

Nowy singiel od Foals

Foals / mat. prasowe

Foals / mat. prasowe

Grupa Foals zapowiadając swój najnowszy materiał zaskoczyła bardzo szybkim przejściem od typowo promocyjnych, mglistych zapowiedzi, do konkretnych czynów. Najpierw poznaliśmy szczegóły wydawnicze, datę premiery, tracklistę oraz okładkę. Kilka dni później do naszych uszu dotarł tytułowy singiel z tego albumu, czyli „What Went Down”. Niewiele ponad miesiąc później otrzymaliśmy kolejny fragment nadchodzącego krążka, singiel „Mountain At My Gate”.

Panowie ponoć na czwartym w karierze krążku mieli eksplorować nowe tereny muzyczne. Drugi singiel, podobnie jak pierwszy, stoi w pewnej opozycji do tych słów. Typowe dla „Źrebaków” brzmienia powtarzają się, gitarowe pasaże i figury wokalne Yannisa. Zapowiada się, ze „What Went Down” będzie kontynuatorem stylu przybranego na „Holy Fire”.

Co bardziej zaskakujące, o ile do tej pory Foals przyjmowałem jedynie w niewielkich dawkach pojedynczych singli, o tyle dwie dotychczasowe propozycje z nadchodzącego albumu chwytam w całości i bez dyskusji. Chociaż nie jest to rewolucja w ich brzmieniu, pojawiło się w nim legendarne „coś” co sprawiło, że lekko ignorowany przeze mnie do tej pory zespół zaczyna być interesujący.

Foals tuż przed premierą „What Went Down” wystąpią w Polsce jako headliner Kraków Live Festival 20 sierpnia.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...