music is ... muzyka z najlepszej strony.

Audioriver: co warto zobaczyć, co warto pokochać

Róisín Murphy, Audion / mat. prasowe

Róisín Murphy, Audion / mat. prasowe

Jeszcze do niedawna festiwal ten uważany był za niszowy i kameralny, ale obecna, okrągła rocznica oraz zwiększająca się z roku na rok frekwencja, udowadniają, że Audioriver zakorzenił się na dobre w pamięci wielu fanów muzyki elektronicznej.

Podejście, by zawsze na scenie prezentować świeże taneczne brzmienie, ale w alternatywnej, mniej znanej oprawie zaowocowało feerią bardzo ciekawych artystów. Był zatem na Płockiej scenie Oliver Huntemann, była Ada, pojawiła się formacja UNKLE, a tuż obok niej Roni Size Reprazent, był też GusGus, Ricardo Villalobos, Nciolas Jaar, a także Little Dragon. Taki miszmasz sprawiał, że każdy dla siebie spokojnie mógł znaleźć perełkę, którą zabrał ze sobą w odtwarzaczu do domu i która rozgrzewała go muzycznie przez kolejny rok.

Co więc w tym roku warto zobaczyć, a co zabrać ze sobą i pokochać?

Obowiązkowo Róisín Murphy! Całe 7 lat oczekiwania zarówno na jej fizyczną obecność i żywioł na scenie, jak i nowe wydawnictwo, to chyba wystarczający powód, by w piątkowy wieczór zająć główne miejsce przy Main Stage. Chociaż jej najnowszy album Hairless Toys, to bardzo nieoczywiste dla jej twórczości oraz spokojne dźwięki. Mam nadzieję, że na scenie pokaże swoją moc.

Bicep, czyli duet-orkiestra. Pochodzą z Irlandii, prowadzą bloga oraz własną wytwórnię, a na ich koncie spora ilość singli, EP-ek i remixów, którymi udowadniają, że zdecydowanie czują groove. Chociaż na rynku muzycznym mieszają od dobrych 5 lat, nie zabiegają o sławę i to właśnie jest powód, by koniecznie ich posłuchać, a nawet zabrać do domu!

Audion, ta nazwa nie musi mówić wam wiele, za to imię i nazwisko Matthew Dear z pewnością już wywoła skojarzenia. Głos tego pana posłuchać można było na płycie DJ Koze Amygdala, czy też na ostatniej płycie Kölscha lecz to tylko najświeższe. Jeśli spróbujecie prześledzić twórczość tego pana zobaczycie, że gość nie próżnuje. Przyjmuje wiele wcieleń, ale równie wiele w nim talentu. Oprócz fantastycznego i charakterystycznego wokalu potrafi dobrze składać dźwięki o czym właśnie Audion świadczy. W przypadku Matthew Deara powiem – zobacz, a jeśli jeszcze nie pokochałeś – zrób to koniecznie.

Hercules & Love Affair – bez względu na to, ile razy ich oglądam, zawsze wychodzę z koncertu z przeświadczeniem, że ciągle mi mało. Może dlatego, że Andrew Butler zmienia swoich wokalistów, jak w kalejdoskopie, dzięki czemu każdy koncert jest wydarzeniem nieoczywistym, niezwykłym i barwnym. Charyzmatyczny twórca przyciąga do siebie równie charyzmatycznych artystów, co daje efekt w postaci parującej od pozytywnych emocji energii na scenie. Absolutnie nie wolno obok tego przejść obojętnie – koniecznie do posłuchania i potańczenia.

Perełka na sam koniec! Na ten występ sama czekam w napięciu. Właśnie słuchając takich artystów dochodzi się do sensu muzyki. Tak proste i nienarzucające się dźwięki, a zarazem tak wciągające, nacechowane emocjami. Kalipo to Jakob Häglsperger, czyli niepozornie wyglądający pan z Berlina, który w 2014 roku dorósł do wydania debiutanckiego krążka. Jego muzyka porównywana z Bonobo pewnie w niejednym momencie przyniesie wam jakieś skojarzenie. Jednak nie ma co go szufladkować, najlepiej zagłębić się w jego twórczość całym sobą, a następnie pokochać.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...