music is ... muzyka z najlepszej strony.

Poznaj polskie wytwórnie niezależne: #7 U Know Me Records

U Know Me Records / mat. redakcji

U Know Me Records / mat. redakcji

Tak funkcjonującego biznesu na rynku polskich niezależnych wytwórni nie ma. Twórcy tego labela nie ograniczają się do jednego projektu, swoją wszechstronność wyrażają promując różne gatunki i różną (chociaż często przenikającą się) muzykę. A wszystko dlatego, iż JuNouMi Crew chcą wydawać świeże i ciekawe rzeczy bez względu, czy jest to funk, hip hop, czy elektronika. W ten oto sposób pod skrzydłami Groha (Marcin Grośkiewicz), Buszkersa (Mikołaj Stępień) i reszty ekipy znajduje się, aż 5 subwytwórni: JuNouMi, Razzmatazz, Funky Mamas and Papas, U Know Me Records oraz zupełnie nowa – STUK. O swojej działalności, jako ekipa, o samej U Know Me Records, a także o indywidualnych projektach opowiadają Groh i Buszkers.

#7 U Know Me Records

Rozpoczynając swoją przygodę z muzyką Groh i reszta nie myśleli o zarabianiu. W 2001 roku dla zabawy zaczęli wydawać winyle. Działalność okazała się strzałem w dziesiątkę i wkrótce jako JuNouMi Records stali się rozpoznawalnymi propagatorami hip hopu. Kolejne lata przyniosły rozwój oraz przekonanie, że czas zagłębić się w elektronikę. I tak w 2010 roku pojawił się label U Know Me Records, który obecnie jest najprężniej działającym projektem ekipy. To właśnie dzięki UKM szerszą popularność zdobyli tacy artyści, jak: Daniel Drumz, Kixnare, Teielte czy Rysy. Chociaż w przewadze wytwórnia promuje nowobitowe i elektroniczne brzmienia, muzyka korzeni nadal tkwi w produkcjach zrzeszonych artystów ewoluując i pojawiając się pod postacią np. post hip hop, czy disco editów.

Z założenia miały to być oddzielne byty, ale nie zatrzymujemy ewolucji, która dzieje się trochę samoistnie. To fajne uczucie, gdy się nie wie, jak ta historia muzyczna potoczy się dalej. Może na koniec zostanie tylko jeden label, a może będziemy tworzyć nowe. Czas pokaże.

Wracając jednak do ekipy (bo ona stanowi motor napędowy całego przedsięwzięcia), choć pomysłodawca U Know Me Records jest jeden, to cała JuNouMi Crew liczy tylu członków, ilu artystów wydających pod tym i innymi szyldami ekipy.

Dużą część swojego czasu poświęca UKM Groh, pomaga mu Buszkers, mamy też współpracowniczkę Justynę w Londynie. Jednak najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że każdy z artystów wydających w U Know Me staje się członkiem naszej wesołej rodzinki – UKM Family. Piękne jest to, że możemy na siebie liczyć nie tylko w sprawach muzycznych.

Wsparcie, o którym wspominają panowie, to bardzo istotna kwestia w wytwórni, gdyż główni dowodzący nie ograniczają się jedynie do wydawania muzyki, dbają zarówno o zaplecze marketingowe, jak i przestrzeń ważną dla artysty.

Z większością naszych artystów mamy bardzo dobre, przyjazne stosunki, więc taki proces wydawania, planowania wygląda u nas z pewnością kompletnie inaczej niż u konkurencji. Zawsze jest sporo rozmów i nieformalnych spotkań – dzięki temu artysta zachowuje bezcenną swobodę twórczą, choć nie na wszystkich działa to motywująco.

Motywację zapewniają sukcesy, a o te wytwórnia również pieczołowicie dba. Artyści z ich stajni są praktycznie na każdym większym wydarzeniu muzycznym, pojawiają się również lokalnie w miejskich klubach. Dobrym zapleczem są również kanały społecznościowe i interakcje z odbiorcami. Przykład takich działań stanowić może klip do utworu Daniela Drumza stworzony wspólnie z fanami.

Zazwyczaj autor płyty z góry ma załatwione kilka grań promocyjnych i spore Release Party w Warszawie. Obecność w mediach też stała się już dla nas sprawą naturalną i sporą frajdę sprawia nam obserwowanie jak nasza muzyka zatacza coraz to szersze kręgi. Oczywiście wciąż się uczymy i wiemy też, jak dużo jest jeszcze do zrobienia, ale nieskromnie trzeba przyznać, że idziemy w dobrym kierunku.

Patrząc, jak dobrze rozwija się U Know Me Records, Groh zaczął rozglądać się nad nowymi wyzwaniami. Lukę na rynku znalazł w promocji dobrej popowej muzyki, dlatego najnowszym dzieckiem jest rozwijany właśnie STUK. Nazwa labela to skrót od słów Songs That U Know i jest to pokrótce wyjaśnienie misji, jaka za tym projektem stoi. Marcin postanowił promować nie tylko dobre brzmienie, ale również tekst, z którym w obecnej dobie różnie bywa. Jednak założeniem jest, by nie była to zwyczajnie muzyka popowa, ale bardziej alternatywne, ciekawe utwory zakrawające o eksperyment.

Widzimy, że jest w tej dziedzinie sporo w Polsce do zrobienia. Chcemy dać szerszej, niż do tej pory, publiczności dobrą muzykę – chcemy wydawać po prostu piosenki.

Pierwszą formacją, jaka będzie wydawać pod szyldem tej marki będzie projekt Ciemnogrody założony przez Maxa Skibę i Adę Fijał. W planach STUK ma również promocję nowego wcielenia Sonar Soul kolaborującego z Pauliną Przybysz i Rafałem Dutkiewiczem.

Pomimo ogromu pracy i sukcesów jakie spływają na ich barki, przyznać trzeba, że panowie należą raczej do tych skromnych. Sami nie stawiają siebie za „wzór biznesowych rekinów”, a bardziej niż o zarobki dbają o artystyczny aspekt swojego przedsięwzięcia. Potencjału szukają w rodzimym kraju, a zachód zapraszają na własne podwórko, by pokazać możliwości polskich artystów.

Siedząc głównie w dość niszowych gatunkach cieszymy się, że udaje nam się złapać uwagę słuchaczy. Nie mamy ambicji (no może poza STUK-iem) podbijać list przebojów. Chcemy zachować autentyczność i świeżość – to nie jest dobra pożywka dla mas.

Uznanie i pozycję panowie zdobywają silnie zakorzenioną wiarą w tradycję i główne symbole, na których jako JuNouMi Crew wyrośli. Mowa tu głównie o winylach, od których przecież cała ta bajka się zaczęła.

Dożyliśmy czasów, w których zdecydowana większość ludzi nie tylko nie kupuje już fizycznych nośników muzycznych, ale nie gromadzi już nawet plików, bo wszystko jest w wirtualnej chmurze. Co będzie dalej? Ciężko powiedzieć, bo futurologami nie jesteśmy. Pewne jest jedno – winyl przetrwa to wszystko…

U Know Me Records wyrosła na fali dobrych wibracji oraz przyjacielskich relacji – z JuNouMi Crew związany jest lub związany był praktycznie co trzeci artysta obracający się w stylistyce nowoczesnej elektroniki. Da się to zauważyć patrząc chociażby na line up’y wydarzeń, czy polskich niezależnych festiwali, na których co najmniej jedno nazwisko ma konotacje z którymś z sublabeli ekipy. Sposób zarządzania wytwórnią przez Groha i Buszkersa stanowi przykład kontekstowo dopasowanego marketingu. Panowie wiedzą gdzie i w którym momencie się pojawić, mają dobrą rękę do zdolnych i przykuwających publikę muzyków. Jednak od mainstreamu odróżnia ich relacja z artystami oraz przedkładanie interesów wydających u nich producentów nad własny zarobek.

W tym roku UKM obchodzi swoje 5-lecie, z tej okazji założyciele wytwórni będą rozdawać sporo darmowej muzyki (również na winylach), nie zabraknie także urodzinowych występów. Szczegóły na bieżąco na ich stronach i profilach społecznościowych.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...