music is ... muzyka z najlepszej strony.

Jamie Woon przerywa długie milczenie

Jamie Woon / mat. prasowe

Jamie Woon / mat. prasowe

Niemałe zamieszanie w światku muzyki elektronicznej wywołał Jamie Woon cztery lata temu utworem „Night Air” i następnie debiutancką płytą „Mirrorwriting”. Cztery lata kazał też czekać na kolejny materiał od siebie, ale cierpliwość się w końcu opłaciła – według zapowiedzi drugi album muzyka ukaże się 6 listopada tego roku.

Krążek zatytułowany został „Making Time” i zawierać będzie 10 nowych kawałków, z których dwoma Jamie zdążył się już podzielić – singiel „Sharpness” został wprowadzony do obiegu przez Pharrella na antenie jego audycji w Beats 1, a „Message” otrzymają wszyscy ci, którzy zdecydują się na zakup albumu w przedsprzedaży. O drugim utworze muzyk mówi: „To ja wyjaśniający co robiłem przez ten czas i zastanawiający się dlaczego to robię.”

Po wydaniu swojego debiutanckiego albumu i promującej go trasie koncertowej słuch o Jamie Woonie zaginął. Artysta bardzo mało udzielał się muzycznie i trudno szukać jakichś śladów jego obecności w innych projektach: rok temu użyczył swojego wokalu w utworze „January” pochodzącym z albumu „Settle” braci z Disclosure, ale już w 2015 pojawił się na kilku festiwalach, w tym na katowickim Tauron Nowa Muzyka.

Nie da się jednak ukryć, że w pełni zajmowały go prace nad „Making Time” – jak sam twierdzi: „Proces tworzenia tej płyty polegał głównie na poszukiwaniu pewności siebie. Jednym z powodów dlaczego napisanie jej tyle trwało, jest to, że chciałem poczuć się jak nowy wydając nowy album”. Osobiście mam nadzieję, że nawet nowo narodzony Jamie zachowa sporo z dawnego stylu, który pokochałam nie tylko ja, ale również rzesze fanów.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...