music is ... muzyka z najlepszej strony.

Albo Inaczej (Alkopoligamia): premiera teledysku „Stres”

„Albo Inaczej” to wyjątkowe na polskiej scenie przedsięwzięcie muzyczne, jakie zrealizowała wytwórnia Alkopoligamia. Klasyczne polskie utwory hiphopowe zostały w brawurowy sposób przetransponowane na jazz. W ten sposób nadano rapowym tekstom drugie życie, ubierając je w nowe dźwięki. O projekcie już w 2014 roku opowiadał Ten Typ Mes.

Rapowe klasyki Starego Miasta, Łony, Tede czy grupy Flexxip zaśpiewali na nowo: Ewa Bem, Felicjan Andrzejczak, Zbigniew Wodecki, Krystyna Prońko, Andrzej Dąbrowski i Wojciech Gąsowski.

21.11.2015 w BarStudio odbyła się premiera kolejnego teledysku promującego płytę – tym razem utwór „Stres” z repertuaru Eldo wykonał Felicjan Andrzejczak, a obraz do tej piosenki nakręcił Bartosz Fifti Mindewicz. Zdjęcia: Mateusz Wasążnik, w roli głównej: Malwina Buss.

Przeczytajcie co mają do powiedzenia główni autorzy tego dzieła: Felicjan Andrzejczak, Malwina Buss oraz Bartosz Mindwicz.

O tym jak śpiewało się o breakdance w 1987 roku, jak projekt „Albo Inaczej” postrzegali artyści oraz inicjatorzy wydawnictwa, co ekscytującego jest w stylistyce noir oraz jak będą wyglądały urodziny Alkipoligamii – przeczytajcie poniżej.

Na kolejny singiel promujący płytę “Albo Inaczej” wybrano utwór „Stres”, który Pan zaśpiewał. Jak wyglądała praca nad transkrypcją tej hiphopowej piosenki do formy jazzującej ballady? W aranżacji wykorzystano również Pańskie pomysły?

Felicjan Andrzejczak: Nie miałem wpływu na aranżację utworu „Stres”. Linię melodyczną z tekstem otrzymałem od kolegów zajmujących się tym projektem. Moim zadaniem było w miarę ciekawie i interesująco go zaśpiewać.

W wywiadach przy okazji premiery albumu wspominał Pan, iż nie miał wielkiej styczności z muzyką rapową. Tymczasem w 1987 roku przebojem była Pana piosenka „Ekscentryczny Dance”, odnosząca się bezpośrednio do mody na taniec breakdance, związany ściśle właśnie z kulturą hiphop…

Felicjan Andrzejczak: Rzeczywiście, kiedyś nagrałem piosenkę o breakdance. Pracowałem wtedy z Jarkiem Kukulskim, który zaproponował mi nagranie takiego utworu. Piosenka ta została napisana do filmu dla dzieci z cyklu Pan Samochodzik. Chyba więcej podobnych piosenek nie było w mojej dyskografii.

Jesteś młodą i utalentowaną aktorką. Teledysk „Stres” to chyba pierwsza taka forma wypowiedzi, w jakiej wzięłaś udział ? Jak się grało w tej krótkiej filmowej etiudzie?

Malwina Buss: Już wcześniej pracowałam na planie teledysku, ale jeżeli chodzi o główna rolę w takiej formie, to tak – jest to mój mały debiut. Grało się dobrze, mimo wcześniejszych obaw. Na pewno wszyscy na planie przyczynili się do tego, że 16 godzin pracy pierwszego dnia zdjęć nie było wcale takie ciężkie. Myślę, że atmosfera na planie i ludzie przyczynili się do tego, że nie ogarnął nas tytułowy stres.

Czy muzyka odgrywa ważną rolę w Twoim życiu? Czy estetyka hiphopowa mieści się w kręgu Twoich zainteresowań?

Malwina Buss: Myślę, że muzyka odgrywa jedną z najważniejszych ról w moim życiu. Jak zapomnę słuchawek wychodząc z domu, to zawsze po nie wrócę, inaczej źle się czuję. Jeszcze dwa miesiące temu jakby ktoś zapytał mnie o hip hop, to powiedziałabym, że to zupełnie nie jest dla mnie, ale to tylko dlatego, że muzycznie wychowałam się w klimacie rockowym. Ale przyznaję, że pierwsze zetknięcia kilkadziesiąt dni temu bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły i cieszę się, że zaczynam odkrywać hip hop.

Przygotowania do przedsięwzięcia „Albo Inaczej” trwały niemal 2 lata. Intencją płyty było pokazanie tekstów rapowych w zupełnie innej stylistyce. Teraz, w wiele miesięcy po udanej premierze i dobrym przyjęciu wydawnictwa oraz podczas premiery teledysku Twojego autorstwa, – jak podsumowałbyś ten okres i płytę jako zadanie, ale i przygodę?

Bartosz Fifti Mindewicz: Mógłbym o tym napisać książkę! Powaga – to jedna z największych przygód muzycznych w moim życiu. W ciągu ostatniego roku miałem przyjemność poznać m.in. Krystynę Prońko, której piosenki kocham od małolata, pracować z ludźmi, których motorem do działania jest pasja i wykonywać zadania, które dały mi tyle endorfin i adrenaliny, że czułem się jakbym poleciał w kosmos. Możliwość zrealizowania na koniec teledysku do jednego z ulubionych utworów z płyty to wisienka na torcie tych intensywnych, dwuletnich działań.

Teledysk, jaki stworzyłeś, pokazuje uczucia w mrocznej stylistyce „noir”. Skąd to upodobanie do ciemnych klimatów w sztuce? Podobna barwę mają Twoje działania blogowe i literackie…

Bartosz Fifti Mindewicz: Od zawsze kręcą mnie silne, często skrajne emocje, ale przekazywane poprzez proste historie zwykłych ludzi. Nie lubię emfazy. Uważam, że jedno spojrzenie, drganie ręki podczas jedzenia, potrafi przekazać czasem więcej niż litr łez, tłuczenie talerzy i rzucanie się po podłodze. Kocham noir, bo opowiada ono historie bohaterów dwuznacznych moralnie, trudnych do oceny, uciekając w tym od przesady. Niezależnie czy jest do detektyw-hazardzista, zakochany prawnik-oszust czy zraniona kobieta, zabijająca brutalnie swoich byłych w myślach – u podstaw są to historie, z którymi większość z nas może się identyfikować.

alko1

Kto jest autorem całej historii, na jakiej opiera się ten teledysk?

Bartosz Fifti Mindewicz: Sam napisałem scenariusz, ale był to dłuższy niż zazwyczaj proces i inspirowałem się historiami ludzi, których znam – co nie było proste od emocjonalnej strony. Lubię tworząc opierać się na opowieściach czy przeżyciach znanych mi osób. Bo po co coś wymyślać, skoro wokół dziesiątki ciekawych historii? Czasem wystarczy odpowiednio je połączyć, przetworzyć i wychodzą najlepsze rzeczy. W wypadku “Stresu” od początku wiedziałem, że chcę opowiedzieć historię kobiety – pokazać sposób w jaki przeżywa trudne emocje, ale właśnie inaczej niż poprzez “tłuczenie talerzy”. Bardziej intymnie, osobiście, wewnętrznie. Ale np. pozytywna postać męska pojawiła się w mojej głowie później – po poznaniu Maćka Sulęckiego, świetnego boksera. On zainspirował mnie do napisania tej postaci, którą świetnie zagrał inny zawodowy bokser – Dariusz Sęk.

28 listopada w klubie 1500m2, Alkopoligamia będzie świętować swoje 9 urodziny. Czego słuchacze i fani mogą spodziewać się po tej imprezie? Czy będzie na niej jakiś element z projektu „Albo Inaczej”, który współtworzysz?

Bartosz Fifti Mindewicz: Organizując nasze urodziny zawsze chcemy dać słuchaczom coś wyjątkowego. W tym roku po raz pierwszy w Warszawie zagra z Live Bandem Ten Typ Mes. Na scenie wystąpią też Zetenwupe, Małe Miasta, Leh i Kuba Knap. Będą też niespodzianki, w tym koncertowy akcent „Albo Inaczej”, ale niech to póki co pozostanie tajemnicą…

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...