music is ... muzyka z najlepszej strony.

Sea You Later

The Dumplings Sea You Later

data wydania: 2015-11-13
wytwórnia: Warner Music Poland

ocena autora recenzji:
ocena czytelników: 21 głosów
oceń ten album
Oceń album
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
ok

Choć w odniesieniu sukcesu niewątpliwie pomogła im pewnego rodzaju moda na damsko-męskie duety parające się szeroko pojętą elektroniką, to ich młody wiek wciąż robi wrażenie – szczególnie w połączeniu z jakością i dojrzałością muzyki jaką tworzą. Do niedawna ich znakiem firmowym były lekkie, synthpopowe kawałki w stylu „Technicolor Yawn” czy „Man Pregnant”, ale teraz postawili na dłuższe, rozbudowane formy. I wyszło całkiem nieźle.

Pomiędzy debiutanckim „No Bad Days” a „Sea You Later” upłynęło niewiele czasu, ale wiele zdążyło się w tej przerwie wydarzyć. Justyna Święs została rozchwytywaną wokalistką, która swoim głosem uświetniła ostatni krążek Fisza i Emade, a także firmowała projekt Rysy. Może to właśnie te kolaboracje, lub po prostu chęć wprowadzenia zmian popchnęła duet w stronę muzycznych eksperymentów. Zanim jednak świat te zmiany usłyszał, to poznaliśmy „Nie Gotujemy”, radosny i ultra przebojowy singiel, dokładnie taki jak te, które zdefiniowały brzmienie debiutu.

Udostępniony chwilę przed premierą krążka „Odyseusz” to już zupełnie inna historia. Prawie siedem minut muzyki, rozbudowana struktura z częstymi zmianami dynamiki i ten senny nastrój, jakże inny od tego do czego nas wcześniej przyzwyczaili. Jeszcze ciekawiej prezentuje się „Możliwość Wyspy” z  przestrzennym brzmieniem i gęstymi warstwami klawiszy, które nałożone na siebie tworzą imponujący efekt.

Od samego początku moje ulubione kawałki The Dumplings to te zaśpiewane po polsku. Tak było z „Betonowym Lasem”, tak jest też tutaj z „Nie Gotujemy”, a przede wszystkim z przeszywającym i wstrząsającym (głównie z powodu tekstu) „Kocham Być z Tobą” (miała znów sen, łamiesz jej kości, wyrywasz włosy… a ona kocha być z tobą). Jednak utworem, który najlepiej dokumentuje ogromny rozwój jaki nastąpił od czasu debiutu jest kolaboracja z Tomkiem Makowieckim w „Sama Wkracza w Pustkę”. Słuchanie tego jest jak zanurzanie się w bezprzepastnie smutnej otchłani, z której ciężko jest się wydostać, nawet za sprawą lekkiego „Tide of Time”, które zamyka album. Samemu Makowieckiemu dojście do takich brzmień zajęło trochę lat, co jeszcze bardziej imponuje w przypadku muzyków tak młodych jak Kuba Karaś i Justyna Święs.

Na „Sea You Later” słychać mnogość inspiracji, The Dumplings wyraźnie wsłuchują się w to co dzieje się we współczesnej elektronice, czy jest to Crystal Castles, czy Moderat. Choć z tym ostatnim poszli o krok za daleko. Kiedy porówna się „Dark Side” z „Bad Kingdom” tego niemieckiego trio podobieństwa nie da się nie zauważyć, choć trzeba przyznać, że rozmyte syntezatory w połączeniu z eterycznym wokalem trochę łagodzą cały problem.

The Dumplings pięknie rozkwitli od czasu debiutu, choć dla mnie wciąż ich największą siłą są bezpretensjonalne popowe melodie w stylu wspomnianego już „Nie Gotujemy”. Mają oni w sobie coś, co można odnaleźć także u Domowych Melodii – potrafią tworzyć pozornie banalne, ale także pełne uroku kawałki z ogromnym przebojowym potencjałem. Bo czasem właśnie największą sztuką jest stworzyć ambitny i inteligentny przebój.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...