music is ... muzyka z najlepszej strony.

Tel Aviv – muzyka miasta, które nigdy nie zasypia

The Block, Tel Aviv / fot. Kacper Ponichtera

The Block, Tel Aviv / fot. Kacper Ponichtera

Izrael dla przeciętnego słuchacza muzyki to ciągle materia nieznana niczym hipotetyczna Dziewiąta Planeta w Układzie Słonecznym, której istnienie na podstawie symulacji komputerowych wywnioskowała w 2016 roku dwójka kalifornijskich astronomów Konstantin Batygin i Michael E. Brown. Nieprzypadkowo też mówi się, że Izrael to ojczyzna psychodelicznego trance’u, a nieco bardziej obyty słuchacz jednym tchem wymieni takie zespoły jak Astrix, Infected Mushroom, Astral Projection, a w najgorszym wypadku jako przykład izraelskiej muzyki poda „HaTikvah”, czyli oficjalny hymn państwowy ze słowami Naftali Imbera i Samuela Cohena.

Początek 2016 roku nie był tylko łaskawy i płodny dla powyżej opisanych uczonych z California Institute of Technology, ale przede wszystkim dla muzycznych producentów techno i house’u z Ziemi Świętej, którzy pierwsze trzy miesiące nowego roku rozpoczęli, z charakterystycznym dla mieszkańców basenu Morza Śródziemnego, impetem i niewymuszonym luzem. Artyści, których z ogromną przyjemnością zaprezentuję poniżej szturmem zdobywają muzyczne zestawienia i okupują rankingi najbardziej opiniotwórczych portali internetowych. Słowo okupują nie jest tu przypadkowe, bo w końcu Izrael i jego mieszkańcy według części środowisk politycznych są tymi „okupantami” od 14 maja 1948 roku, kiedy to też powstało Żydowskie Państwo w Palestynie. To 225 razy dłużej, niż pobyt Mariah Carey z hitem „One Sweet Day” na liście „The Billboard Hot 100” i blisko 9 razy dłużej od pobytu George’a Busha na stanowisku Prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Red Axes – Sun My Sweet Sun / Permanent Vacation

Tak jak zapowiadałem ich niedawno w recenzji dla magazynu LAIF „Red Axes to prawdopodobnie jedno z najciekawszych zjawisk w Izraelu – bardziej fascynujące i intrygujące, niż sam konflikt izraelsko-palestyński na Zachodnim Brzegu i ekscesy Sary Natanyahu razem wzięte(…)”, a było to przy okazji, wydanej ich własnym sumptem EPki „Ahuzat Bait”, zanurzonej w post-punkowej stylistyce. Panowie Niv Arzi i Dori Sadownik tym razem wracają do dobrze znanego nam nu-disco i bardzo specjalną dwunastocalówką dla monachijskiej stajni Permanent Vacation, gdzie hulają m.in utwory Todd Terje, Azari & III czy Mano Le Tough, który już 25 maja odwiedzi warszawską Nową Jerozolimę!

Deep’a & Biri – Echoic Memories EP / Transmat Records

Nie ma wątpliwości, ze duet Deep’a & Biri to na chwile obecną najzdolniejsi producenci nurtu zwanego głębokim techno, a najlepszą rekomendacją niech pozostanie fakt, że od 2013 roku prężnie działają pod skrzydłami ojca chrzestnego tego gatunku Derrick May’a, a owocem ich udanej współpracy jest wydana właśnie składanka czterech utworów w klimacie Detroit na którym chłopaki Itai i Yaron dorastali oraz czerpali inspirację. Obok Hiroshi Watanabe aka Kaito „Multiverse EP” oraz Azimute „Paradox EP” to właśnie im przypadł zaszczyt nagrania jednej z części Trylogii, uświetniającej 30 rocznicę powstania Transmat Records.

Yogg – 460 / Parallax

Kolejnym łakomym kąskiem dla miłośników technicznego grania jest Yuval Goren występujący pod pseudonimem Yogg, który miejscowej publiczności jest doskonale znany ze swojej odwzajemnionej miłości do analogowych maszyn, cotygodniowych tanecznych live act’ów w najlepszych telawiwskich klubach takich jak The Block czy Breakfast Club oraz działalności wydawniczej pod szyldem Parallax, który współtworzy wraz z Nimrod Katzirem. Z pełnym przekonaniem i dumą, wypisaną na twarzy mówi o sobie, że jest „winylowym fundamentalistą”, a jego nagrania możecie zakupić jedynie na czarnych placuszkach. Warto, bo to hipnotyczna podróż za niejeden uśmiech stylistycznie, przypominająca dokonania Redshape’a czy Truncate’a.

Autarkic – Can You Pass The Knife / Disco Halal

Disco Halal to totalne novum na współczesnej scenie elektronicznej. Stosunkowo młoda oficyna, kierowana przez Moscomana to kalejdoskop brzmień z Bliskiego Wschodu, gdzie jak możemy wyczytać na ich stronie: nadają klubowy, taneczny sznyt dźwiękom, zebranym w czasie podróży po arabskich pchlich targach, a tłoczone przez nich winyle można dostać w ich drugim, berlińskim domu OYE Record Store przy Oderberger Straße 4. Piątym wydawnictwem Disco Halal to mini-LP, zawierający sześć, hipnotyzujących muzycznych pejzaży autorstwa Nadav Spiegel, szerzej znanego jako Autarkic. To niejako artystyczny manifest, w którym Nadav stara się podkreślić przepaść, jaka dzieli żydowską diasporę, a długotrwałą krytykę jego ojczyzny. „A​si Keta Ga”, „​S​olo Gun”, „​W​atch out”, „T​he Misorientation of Autarkic”, „​U​fo​(​Space Version)” ​and „T​ender Lies” to cząstka jego duszy, zapisanej na czarnym wosku.

Yovav – Botanical Garden / Malka Tuti

W najnowszej ofercie Malka Tuti, wytwórni płytowej, założonej przez lokalnych herosów Asafa Samuela i Katzele znajduje się debiut Yovava Arzi’ego -multiinstrumentalisty, kluczowego członka zespołu Red Axes Live, a prywatnie niezwykle ciepłego i sympatycznego człowieka, którego debiutancki winyl nosi nazwę „Botanical Garden”. Tytułowy utwór to utrzymywana w epickim nastroju mieszanina melancholijnego bassline’u, porywającego brzmienia analogowych bębnów i przestrzennych melodii, które bardziej osłuchanym fanom gatunku przypominać mogą wczesne dokonania Carla Craiga. Drugą autorską produkcją Yovava to „Magnetic Fields”, którą, jeśli mógłbym streścić w paru słowach to byłby to „balearic bigos” pełen sensualnego groove’u oraz gitarowych riffów. Na „Botanical Garden” znajdują się również przepiękne remiksy autorstwa Willie Burns oraz Jori Hulkkonen, który stworzył powerhouse’owy track, rozpalający klubowe parkiety.

Guy J – Octavia / Release Me / Lost & Found

Tego osobnika nie trzeba nikomu przedstawiać, bo Guy J przez lata pracy producenckiej i występów na całym świecie z izraelskiego, undergroundowego gracza, wywodzącego się ze środowiska The Cat & Dog Club w Tel Awiwie wyrósł na człowieka-instytucję oraz symbol progresywnego grania. Zaprawiony w bojach producent, który na co dzień mieszka na Malcie, stąd pewnie niedawny kierunek ucieczki audiofila Kajetana P. w połowie lutego podzielił się ze swoimi fanami dwoma utworami, wydanymi w dowodzonym przez niego Lost & Found. „Octavia” to hipnotyczny trance, który najlepiej sprawdzi się na letnich scenach festiwalowych, gdzie gorący piasek bezczelnie wkrada się do naszych butów, a kolejna Margarita na pewno nie zostaje wylana za kołnierz, zaś „Release Me” to 4,5 minuty muzycznej eksploracji, nagrane z myślą o klubowych przestrzeniach.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...