music is ... muzyka z najlepszej strony.

OFF Festival: koncerty, których nie możesz przegapić

OFF Festival 2016 / mat. prasowe

OFF Festival 2016 / mat. prasowe

11 edycja OFF Festivalu zbliża się wielkimi krokami. Już w piątek w Dolinie Trzech Stawów pojawią się artyści z całego świata, reprezentujący najróżniejsze gatunki: od najlepszej odmiany alternatywnego rocka, przez abitny hip hop, aż po wysmakowany pop i wyjątkowe eksperymenty. Ja co roku przygotowaliśmy krótki przewodnik po artystach, których koncertów przegapić nie można.

Kiasmos – Ci, którzy mieli okazję zobaczyć ich na zeszłorocznej edycji Tauron Nowa Muzyka czy w kwietniu tego roku w warszawskiej Progresji, nie potrzebują argumentów za, żeby przybyć na ich koncert ponownie. Piękne, neoklasyczne, minimalistyczne kompozycje przesiąknięte skandynawską melancholią, niosą ze sobą niesamowity ładunek emocjonalny, który w połączeniu z minimal techno porusza najgłębsze zakamarki serca.



Minor Victories
– nie bez powodu od samego początku okrzyknięto ich supergrupą. Spotkanie takich artystów nie mogło zakończyć się byle czym. Rachel Goswell (wokalistka Slowdive), Stuart Braithwaite (gitarzysta Mogwai), Justin Lockey (gitarzysta Editors) i jego brat James Lockey postanowili połączyć swoje muzyczne fascynacje i oprzeć na nich nie jednorazowy projekt, a zespół, który dopiero się rozkręca. Znakomity singiel „A Hundred Ropes” jest kwintesencją tego, co można znaleźć na debiutanckim albumie – transowego głosu Rachel, gitarowego zgiełku i motorycznego tempa.

DJ Koze – jedna z najważniejszych postaci kultowej, niemieckiej sceny. Zaczynał od hip hopu, ale dzięki znkomitemu wyczuciu rytmu szybko otworzył sobie drogę do największych i najlepszych klubów techno na całym świecie. Jego sety porywają w całości i łączą w sobie tak wiele elementów, że nie sposób przy nich nie tańczyć. Jego występ na tegorocznym OFFie, może być najlepszą imprezą tego lata.

The Feral Trees – polsko-amerykański projekt, który porusza, smuci, hipnotyzuje i porywa jednocześnie. Muzycy znani z formacji Hidden World połączyli z pochodzącą z Kolorado songwriterką o niezwykły głosie, zafascynowaną starym, amerykańskim folkiem. Subtelne melodie połączone z dusznym brzmieniem basu i ścianą gitar. Szybko zdobyli uznanie zarówno recenzentów, ja i publiczności, zapewniając sobie miejsce wśród objawień minionego roku.

TAXIWARS - wokalista znakomitej belgijskiej formacji dEUS goszczącej na OFFie w 2011 roku, postanowił połączyć siły z cenionym saksofonistą Robinem Verheyenem. Panowie powołali dożycia kwartet wymykający się wszelkim szufladkom. Znajdzie się tu trochę wokali spod znaku Toma Waitsa, jak i wyrazistego jazzu. W końcu nie każdy zespół opiera swoje brzmienie o kontrabas, saksofon i perkusję.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...