music is ... muzyka z najlepszej strony.

Röyksopp w kolaboracji z Susanne Sundfør

Röyksopp / mat. prasowe

Röyksopp / mat. prasowe

Niespełna dwa lata temu ukazał się, zapowiadany jako ostatni, album norweskiego duetu Röyksopp. „The Inevitable End” okazał się godną formą pożegnania z tą formą publikowania swojej twórczości i otworzył Sveinowi oraz Torbjørnowi granice, stwarzając szanse na przełomowe kompozycje w przyszłości.

Niestety, takim mianem nie można określić utworu powstałego w kolaboracji z Susanne Sundfør. „Never Ever” brzmi jak mało charakterystyczny klubowy twór, z nutką disco lat osiemdziesiątych, w którym najjaśniejszym punktem jest wokal wspomnianej artystki. To jednak za mało, by zbliżyć się do poziomu przebojowych, a zarazem nie aż tak spłyconych kompozycyjnie i na swój sposób mrocznych „Save Me” i „Running to the Sea”, w których również swojego wokalu użyczyła Susanne.

Oprócz tego duet zapowiedział pracę nad serią kompozycji, które brzmieniowo mają odbiegać od standardów współczesnej elektroniki. Jednocześnie chcą zanurzyć się w świat analogowych dźwięków, które dawniej, wraz z instrumentami akustycznymi, brały górę nad dopełniającymi je jedynie syntezatorami.

Czas pokaże, czy projekt Röyksopp odniesie sukces. Najnowszy utwór nie nastraja co prawda optymizmem w kontekście wielkich słów dotyczących swobody twórczej i poszerzania muzycznych horyzontów, ale nie jest z pewnością aż takim niewypałem, by stracić wiarę w potencjał Norwegów. A dla tęskniących za inną odsłoną Röyksopp jest jeszcze inny wydany w tym roku utwór – „Bounty Hunters”, nagrany na potrzeby składanki „Stars Wars Headspace”.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...