music is ... muzyka z najlepszej strony.

Future Politics

Austra "Future Politics"

data wydania: 2017-01-20
wydawnictwo: Domino Recording

ocena autora recenzji:
ocena czytelników: 3 głosy
oceń ten album
Oceń album
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
  • 7
  • 8
  • 9
  • 10
ok

„Future Politics”, mimo że zaczął powstawać trzy lata temu, doskonale wpisuje się w trend politycznie zabarwionych albumów, które umilają nam te niepewne czasy. Katie Stelmanis wykazała się imponującym wyczuciem sytuacji, bo w 2014 roku kiedy pierwsze utwory na ten krążek zaczynały powstawać nikt nie podejrzewał, że dziś świat polityczny będzie wyglądał radykalnie inaczej.

Nie jest to jednak do końca album o współczesnej polityce – kanadyjska wokalistka raczej próbuje tu nakreślić wizję alternatywnej rzeczywistości, bez ograniczeń do których jesteśmy przyzwyczajeni i bez reguł, które znamy. Pewność z jaką śpiewa I’m never coming back here / there’s only one way future politics zdaje się sugerować, że autentycznie wierzy w możliwość zmiany. Podobną wymowę ma „Utopia” gdzie artystka najpierw skarży się na samotność i przerażającą anonimowość w wielkim mieście, a później śpiewa I can picture a place where everybody feels it too.

Jeśli zaś album traktuje o przyszłości i o nowym lepszym świecie to jego brzmienie nie może od tego odbiegać. Tak właśnie dzieje się w przypadku „Future Politics”, krążka stworzonego w całości na komputerze, z wykorzystaniem nowoczesnych technik pozwalających na nagranie wszystkiego w domu. Od pierwszych sekund towarzyszy nam czyste, syntetyczne brzmienie automatu perkusyjnego, a także gładkie syntezatory. Futurystyczne aranżacje są dosyć minimalistyczne i niezmiennie przez cały czas trwania opierają się na mocnym klubowym beacie. Jednak Austra nie popełnia błędu Roberta Alfonsa – kolegi z tego samego środowiska muzycznego, który drugi album TR/ST zamienił w zbiór niewyraźnych klubowych bangerów. Projekt Katie Stelmanis ma piękne melodie, nawet jeśli osiągnięte minimalnymi środkami, to wciąż są chwytliwe. Za pomocą klimatycznych klawiszy i instrumentu nr.1 czyli samego wokalu takie kawałki jak „We Were Alive” czy „Future Politics” zyskują duszę.

Austra jest zapewne jedynym stricte elektronicznym projektem, któremu przewodzi klasycznie szkolona wokalistka, która na dodatek na swoim trzecim albumie nauczyła się wykorzystywać swoje możliwości jeszcze lepiej. Stelmanis już nie krzyczy z całych sił – w „Beyond a Mortal” jej głos subtelnie wije się pomiędzy uderzeniami automatu perkusyjnego, a w „I’m a Monster” z gracją eksploruje wysokie rejestry. Jeszcze jednym atutem wokalistki Austry jest umiejętne opowiadanie historii i dramatyzm jaki wprowadza do swoich utworów. Tak było z „Home” i „I Don’t Care I’m a Man”, tak jest i z rozdzierającym „I Love You More Than You Love Yourself” podejmującym temat depresji (There is nothing in your soul tonight, I only see darkness).

„Future Politics” to interesująca lektura na ciężkie czasy, a choć ma swoje mroczne momenty, to wciąż może stać się pokarmem dla idealistów. Katie Stelmanis wierzy w rolę artysty jako duchowego przewodnika mas i z przekonaniem śpiewa my work is valid, I can’t prove it, but I know. I nawet jeśli jej optymizm wydaje się być trochę na wyrost, to wciąż warto posłuchać tego krążka, bo jest przykładem połączenia świetnych melodii z doskonałą nowoczesną produkcją i frapującymi tekstami.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...