music is ... muzyka z najlepszej strony.

Coldplay hipnotyzują

Coldplay / mat. prasowe

Coldplay / mat. prasowe

Chris Martin z kolegami ostatnimi czasy wspominał w wywiadach o planowanej premierze nowej EP-ki, jednak chyba mało kto przywiązywał do tego faktu większą wagę. Ostatnim albumem brytyjska grupa upadła bardzo nisko, odrzucając w dal wszystkie cechy charakterystyczne muzyki, którą tworzyła przez wiele lat. W zasadzie poważny kryzys trwał już od premiery „Mylo Xyloto”, ale nawet od tego czasu trafiały się prawdziwe cuda, do których z pewnością należy powstały we współpracy z Jonem Hopkinsem „Midnight”, czy wzorowy przykład pop rockowego przeboju, jakim jest „Charlie Brown”. Nawet obrzydły już pewnie nawet najbardziej oddanym fanom „Paradise” miał w sobie jakąś cząstkę muzycznej magii.

Jednak o ile od premiery „Mylo Xyloto” Coldplay tworzył po prostu lekki pop, o tyle na „A Head Full of Dreams” poszedł na takie kompromisy i uproszczenia, że trudno jest słuchać sporej części utworów w innych okolicznościach niż imprezowe. Być może był to jakiś zamierzony komercyjny zabieg albo zwyczajnie wyczerpanie pokładów kreatywności, ale fanów stęsknionych za melancholijnym brzmieniem grupy mocno to smuciło. I kiedy wydawało się, że na tym się skończy i pozostaje tylko próbować zachwycić się kolorowym wcieleniem grupy, nadszedł utwór „Hypnotised”.

Pierwsza zapowiedź planowanej na 2 czerwca EP-ki „Kaleidoscope” to ogromne pozytywne zaskoczenie, które silnie kontrastuje z wydaną kilka dni wcześniej bezpłciową kolaboracją z The Chainsmokers. Premierowa kompozycja Coldplay swoim brzmieniem wraca do piano-rockowych korzeni zespołu, czyli dwóch pierwszych płyt Brytyjczyków. Klawisze odgrywają tu główną rolę, a naokoło wyrasta lekka otoczka dream popu, którą potęguje gitara akustyczna. Na końcu do tych dźwięków dołączają jeszcze smyczki, które prowadzą utwór do samego końca.

Coldplay dali radę osiągnąć cel postawiony sobie w tytule. Ich najnowszy utwór hipnotyzuje słuchacza i przywraca wiarę w przyszłość tego zespołu. Kto wie, być może Chris Martin jest jeszcze w stanie czymś zaskoczyć, a „A Head Full of Dreams” to tylko zasłona dymna. Żeby się o tym przekonać należy poczekać do premiery „Kaleidoscope”. Niedługo potem Brytyjczycy pojawią się w Polsce – wystąpią na Stadionie Narodowym 18 czerwca.

Tracklista:

01 All I Can Think About Is You
02 Something Just Like This
03 Miracles 2
04 A L I E N S
05 Hypnotised

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...