music is ... muzyka z najlepszej strony.

6. Katowice JazzArt Festival zbliża się wielkimi krokami

Katowice JazzArt Festival / mat. prasowe

Katowice JazzArt Festival / mat. prasowe

Tylko miesiąc dzieli nas od kolejnego jazzowego wydarzenia na Śląsku. Katowice JazzArt Festival to impreza, która odbędzie się w stolicy regionu już po raz szósty, skupiając się na przedstawianiu widowni mniej lub bardziej znanych zjawisk i nazwisk tego nurtu – zarówno muzycznie, jak i słownie. Koncerty i wydarzenia towarzyszące odbędą się od 25 do 30 kwietnia, a data ta nie jest przypadkowa, bowiem ostatniego dnia tego miesiąca obchodzimy celebrowany na całym świecie International Jazz Day.

Tym razem cykl wydarzeń poświęconych jazzowi zawita w sześć różnych miejsc – w ścisłe centrum instytucji Katowice Miasto Ogrodów, do siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia oraz do klubów: Jazz Clubu Hipnoza, Absurdalnej, Królestwie oraz Drzwiach Zwanych Koniem.

Osią programu jak zwykle pozostają koncerty. Początek festiwalu zainicjuje cykl Norway 24/7 z dwoma koncertami, pokazem filmowym i debatą. Tego dnia swoją twórczość przedstawią kolejno Håkon Kornstad oraz skład Hedvig Mollestad Trio. Pierwszy z norweskich muzyków to świetny saksofonista, który prócz wydobywania dźwięków z instrumentów, postanowił wzbogacić swój repertuar o wokal – i to własny. Kornstad nauczył się śpiewu i zaczął wykonywać arie z oper Mozarta czy Pucciniego, a stając się tenorem, nie przestał być wirtuozem saksofonu tenorowego. Z tego połączenia w 2015 roku powstał „Tenor Battle”, czyli album łączący w sobie operowe arie Masseneta, Glucka, Bizeta, które z gracją komponują się z jazzem skandynawskim. I właśnie to ostatnie studyjne wydawnictwo będzie ważnym punktem występu muzyka, który zagości w najlepszym miejscu na takie doznania – katowickim NOSPRze.

Tego samego wieczoru będzie można zapoznać się z nieco innym podejściem do jazzu i jego licznymi stylistycznymi konotacjami. Rozgorączkowany jazz-rock, bo z tym będzie miała do czynienia publika trio, to propozycja od założycielki bandu, absolwentki Norweskiej Akademii Muzycznej i porywającej gitarzystki Hedvig Mollestad Thomassen. A ta, wraz z basistką Ellen Brekken oraz perkusistą Ivarem Loe Bjørnstadem roztoczą mroczną ale i przyciągającą wizję ze swojej pięciopłytowej dyskografii.

Ze Stanów Zjednoczonych również przybędą dwa zespoły. Pierwszym z nich jest The Hot 8 Brass Band, czyli nowoorleańska orkiestra dęta w nowoczesnym wydaniu, która towarzyszy w Luizjanie paradom czy innym uroczystościom. Grupa zaczęła ze sobą grać w 1995 roku i od tamtej pory łączy w swojej muzyce klasyczny repertuar orkiestry dętej z hip-hopem i funky.

Drugim przedstawicielem jest nieco bardziej klasyczna grupa złożona z saksofonisty Tima Berne’a, klarnecisty Oskara Noriegi, Matta Mitchella na fortepianie i Chesa Smitha na perkusji, oraz nowojorskiego producenta nagrodzonego statuetką Grammy – Manfreda Eichera. Razem muzycy stworzyli album „Snakeoil”, czyli sześć długich, misternych kompozycji opartych na wyrazistych i melodyjnych tematach, gdzie dominuje improwizacja, elegancja właściwa muzyce klasycznej i zaskakujące aranżacje. To właśnie ten album nadał postawy do ich wspólnych występów.

W Katowicach zjawi się także Anke Helfrich – czołowa niemiecka pianistka jazzowa, laureatka wielu nagród, takich jak European Jazz Competition, Hennesy Jazz Search czy Echo Jazz Award (niemiecki odpowiednik Grammy) w roku 2015 za czwarty w karierze album „Dedication”. To również jej najbardziej zaangażowany projekt, na którym słyszymy głośny i wyzywający wiersz Williama Ernesta Henleya, dedykację dla Nelsona Mandeli i słynne „I Have a Dream” Martina Luthera Kinga. Artystka zagra w hołdzie Theloniousowi Monkowi w stulecie jego urodzin.

Nieco innym przedstawicielem jazzowych brzmień będzie z pewnością austriackie trio Buraku. Instrumentaliści współpracowali przy różnych projektach muzycznych, bo związani byli z różnymi środowiskami (metal, jazz, muzyka klasyczna), ale połączyła ich skłonność do eksperymentowania i potrzeba wyjścia poza ramy gatunkowe. Trudno znaleźć w sieci ich nagrania, jednak dostępny już zwiastun albumu i odpowiednie tagi (alternative, experimental jazz, metal) zwiastują ciekawe połączenie.

Francusku kwintet Papanosh nigdy do tej pory nie grał w Polsce, jednak na potrzeby festiwalu wystąpi u nas dwukrotnie – po raz pierwszy dając swój standardowy, energetyczny popis zawierający materiał z nowej płyty „A Chicken in a Bottle”. Drugą okazją do sprawdzenia zdolności panów będzie wieńczący edycję JazzArtu Bal de Papanosh, czyli nieco bardziej taneczne spojrzenie na kontakty jazzu i muzyki elektronicznej.

Połowa koncertów tegorocznej edycji to także polskie premiery. Na scenach zobaczymy i posłuchamy Apostolisa Anthimosa, perkusistę kojarzonego z bluesem (Dżem, Krzak, SBB), ale również z jazzem i rockiem. Współpracował z Tomaszem Stańko, grywał z Pathem Metheny, Gilem Goldsteinem, Tomaszem Szukalskim, Jimem Beardem. „Miniatures” to tytuł czwartej autorskiej płyty Lakisa, a zarazem premierowy materiał, w którym instrumentalista w nowy zupełnie sposób aranżuje utwory z płyt „Theatro”, „Back to the North, „Days we can’t forget“ i „Miniatures“.

Pojawi się również Marcin Olak, którego kwartet (Olak, Zakrocki, Szczyciński, Szmańda) odniesie się w swoich dźwiękach do tradycji i kultury żydowskiej. Cały projekt można podziwiać na ostatniej płycie Marcin Olak Quartet, „Bessarabian Journey”, na której muzycy interpretują tradycyjne kompozycje z regionu Besarabii, czyli historycznej krainy z pogranicza Ukrainy i Mołdawii

Równie ciekawymi muzycznymi gośćmi są trzej postindustrialiści z grupy Bachorze, których głównym instrumentarium jest gitara elektryczna, saksofon barytowy i syntezator modularny. Wraz z nimi na scenie pojawi się perkusyjny duet Pilokatabaza, czyli Paweł Szpura, znany m.in. z Cukunftem lub HERĄ oraz Hubert Zemler z Shy Albatross i LAM czy Mitch&Mitch. Obaj zaliczani są do nurtu eksperymentalnego i freejazzowego polskiej sceny muzycznej, co wraz z poznaniakami z projektu Bachorze zwiastuje ciekawy kwietniowy wieczór w klubie Hipnoza.

Ostatnią zapowiedzią jest awangardowy projekt z okazji Międzynarodowego Dnia Jazzu, na który składają się połączone siły Orkiestry Muzyki Nowej oraz zespołu Kwadrofonik ze znakomitymi solistami, m.in.: Agatą Zubel, Jakobem Kullbergiem i Adamem Bałdychem. Orkiestrę poprowadzi Szymon Bywalec.

Poza muzyką, będzie można z tematem jazzu zmierzyć się nieco inaczej. Pierwszego dnia festiwalu odbędzie się debata dotycząca wytwórni niezależnych. W spotkaniu głos zabiorą Edin Zubcevic (BiH) z Gramofon Sarajevo, Alfred Vogel (Austria) reprezentujący wytwórnię Boomslang oraz Andreas Risander Meland (Norwegia) z Hubro Records. Dzień później w Galerii Pustej odbędzie się wystawa grafik oraz fotografii zatytułowana „Old & Unwise”, za którą odpowiadają kolejno projektant Steve Byram (odpowiedzialny m.in. za okładkę „Licensed to II” grupy Beastie Boys.) i wspomniany już kompozytor Tim Berne. W piątek, 28 kwietnia odbędzie się projekcja dokumentu „Jazzed Out Oslo: 10 Days into the Norwegian Jazz” – filmu będącego kolażem sesji nagraniowych jazzowych wirtuozów z mroźnej Północy: Nilsa Pettera Molvaer, Torda Gustavsena, Eivind Aarset Trio, Hakona Kornstada oraz Mari Kvien Brunvoll. Projekcja odbędzie się w języku angielskim, bez napisów. Na te wydarzenia wstęp jest darmowy.

Sześciodniowy karnet muzycznego dobra pod hasłem przewodnim Jazz is not the music, it’s a way of life to koszt 130 złotych, natomiast wejściówki na poszczególne wydarzenia wyszczególnione zostały na stronie festiwalu.

Do uczestnictwa w tym kilkudniowym wydarzeniu zaprasza oczywiście Katowice Miasto Ogrodów.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...