music is ... muzyka z najlepszej strony.

Nowości i powroty XII odsłony Tauron Nowa Muzyka

Festiwal Nowa Muzyka / mat prasowe

Festiwal Nowa Muzyka / mat prasowe

Do kolejnej edycji Tauron Nowa Muzyka zostało już 66 dni. Nic więc dziwnego, że w ostatnim czasie dostajemy wzmożone zapowiedzi nowych artystów, którzy na początku lipcu pojawią się w samym sercu Śląska, aby zaspokajać wszystkich spragnionych niezwykłych futurystycznych dźwięków.

Przede wszystkim poznaliśmy tajemniczy występ czwartego dnia festiwalu – będą to połączone siły Williama Basinskiego oraz Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod batutą Boon Hua Liena. Działający od ponad 30 lat kompozytor, producent i multiinstrumentalista zwieńczy 12. odsłonę festiwalu, prezentując na żywo swój najgłośniejszy projekt – „The Disintegration Loops”. Sam Basinski wystąpi również dzień wcześniej, prezentując w sali kameralnej NOSPR najnowszy w dorobku, wydany w styczniu album „A Shadow In Time… For David Robert Jones” upamiętniający życie i twórczość Dawida Bowiego.

Ujawniono także artystów sobotniego rozdania powracającej sceny Carbon (a w tym roku nazwanej Carbon Neutral)która po raz kolejny powstaje pod kuratelą Wojciecha Kucharczyka z wytwórni mik.musik. Międzynarodowa scena pomieści w ten dzień postaci z Afryki, Azji, Europy i Ameryki Północnej, którym towarzyszyć będzie także silna reprezentacja polskiej sceny eksperymentalnej.

Wydarzeniem będzie z pewnością koncert międzykontynentalnej grupy Mark Ernestus’ Ndagga Rhythm Force, która nie występowała jeszcze nigdy w Polsce. Senegalsko-niemiecki zespół łączy zaawansowaną elektronikę z wpływami tradycyjnej i współczesnej muzyki Afryki Zachodniej. Mózgiem projektu jest berliński czarodziej brzmienia Mark Ernestus, znany dobrze z nagrań pod szyldami Basic Channel, Rhythm & Sound czy Maurizio. Sporej dawki wrażeń dostarczy z pewnością także Felicita, czyli reprezentant kontrowersyjnego kolektywu PC Music. Czeski zespół Midi Lidi to specjaliści od niebanalnego elektropopu, który doskonale sprawdza się na żywo. Kazachska didżejka Nazira czarowała już publiczność festiwalu Unsound w Krakowie, Toronto, Duszanbe i Biszkeku – teraz przyszedł czas także na Katowice. Surowe, bezkompromisowe techno zaprezentuje także węgierski artysta Új Bála. Polską reprezentację stanowić będą elektroniczny projekt Mchy i Porosty oraz eksperymentalne zespoły Mazut i BNNT, poruszające się wokół stylistyki noise. Do ogłoszonej ósemki dołączą także amerykańscy skandaliści z Ho99o9, którzy zamkną lineup sobotniej sceny.

W tym roku wyraźnie mocno wygląda scena krajowa. Potwierdzeniem tego są kolejne nazwiska widniejące w rozszerzającym się line-upie. Kolejnym z bardziej hiphopowych graczy jest Taco Hemingway, czyli Filip Szcześniak, który swoimi wydawnictwami zdołał już ostro namieszać w ciągu ostatnich lat. Znany z szerokich muzycznych fascynacji Piotr Kaliński, współtworzący m.in zespół Gówno oraz projekty HV/NOON i Nanook Of the North, także pojawi się na scenie Taurona. Tym razem pojawi się jako Hatti Vatti.

Nieco bardziej rockowo zrobi się przy występie grupy LOTTO, czyli trio zakochanego w post-rocku, noisie i wszelkich improwizacjach. Zabawę z instrumentami wspomoże Marcin Masecki – pianista i kompozytor, asolwent Berklee College of Music w Bostonie, który znany jest ze swojego z przewrotnego i niekonwencjonalnego podejścia do grania jazzu i muzyki klasycznej. Wtórować mu będzie klarnecista Wacław Zimpel, który w twórczości łączy wątki jazzowe z klezmerskimi, ludowymi i bliskowschodnimi.

W październiku Forest Swords pojawi się w Warszawie, jednak parę miesięcy wcześniej zajrzy do Katowic. Matthew Barnes przybędzie zaprezentować swoje dotychczasowe dokonania, w tym także debiutancki album „Engravings” z 2013 oraz „Compassion”, który ukaże się w ciągu paru najbliższych dni. Szerokie horyzonty muzyczne Forest Swords sięgają od hiphopu, przez twórczość Björk, po R&B, a przede wszystkim smolisty dub. Jest więc na co czekać.

Równie dobrze zapowiada się występ producenckich duetów – z Manchesteru przybędą Demdike Stare, którzy od 2008 roku przekuwają wspólną pasję zbierania rzadkich płyt na fascynujące eksperymenty z samplami. Drugą grupą jest Egopusher składająca się z Tobiasa Preisig i Alessandro Giannelli. Wykorzystując tylko skrzypce i perkusję oraz komputerowe efekty, obaj muzycy kreują intrygujące struktury dźwiękowe, inspirowane w równym stopniu muzyką rockową, co elektroniką. W 2017 roku ukaże się debiutancki album duetu. Skrzypcami czarować będzie również Frederic Robinson – producent złożonej i niezwykle urozmaiconej, autorskiej wersji drum’n’bass, którego muzyka wyrasta poza ograniczenia gatunkowe. Robinson czerpie inspiracje z twórczości Aphex Twina i współczesnych kompozytorów, takich jak Steve Reich, Terry Riley czy Philipp Glass. Na scenie natomiast używa bogatego arsenału instrumentów i elektronicznych gadżetów.

W Katowicach pojawi się również duńskie dobrze znane polskiej publiczności trio - WhoMadeWho. Panowie zaprezentują przekrój swojej czternastoletniej muzycznej kariery – w tym materiał z najnowszego, szóstego studyjnego albumu grupy, mającego ukazać się jeszcze w tym roku.

Na stronie festiwalu pojawił się także szczegółowy harmonogram imprezy z podziałem na dni. To oczywiście wciąż nie całość tegorocznych ogłoszeń, jednak już teraz warto się przygotować na odwiedzenie Katowic w dniach 6-9 lipca.

Obecnie w sprzedaży dostępne są karnety 3-dniowe w cenie 300 złotych, 2-dniowe za 260 złotych, 1-dniowe za 150 złotych. Bilety na niedzielny koncert zamknięcia mieści się w granicach 40-90 złotych.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...