music is ... muzyka z najlepszej strony.

Co słychać #2: muzyczny tydzień europejski

Co słychać / musicis.pl

Co słychać / musicis.pl

Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

 


 
Phoenix nie dają o sobie zapomnieć – tym bardziej, że już za nieco ponad dwa tygodnie pojawi się ich szósty album, „Ti Amo”. W związku z tym Francuzi zaprezentowali utwór tytułowy, drugi już po singlu „J-Boy”. Krążek już 6 czerwca.

♦  Spragnionym dźwięków o duchowym charakterze w odsiecz przychodzi Andy Stott. Artysta podzielił się nagranym w 2016 roku utworem „Song for Chance”, w którym jego eksperymentalna, mroczna elektronika, współgra z ocierającym się o mistykę śpiewem łotewskiego chóru. Tego trzeba posłuchać.

  Jeśli ktoś niecierpliwie czekał na zakończoną dziesiątką wykrzykników informację o zmartwychwstaniu i nowym albumie Dirty Beaches, z pewnością będzie podekscytowany także i tym newsem. Choć projekt zakończył swój żywot w 2014 roku, tak Alex Zhang Hungtai nie zamierza porzucać muzyki. Tym razem pojawia się jako Love Theme, a jego kolejna grupa składa się z dodatkowej dwójki muzyków – Austina Milne i Simona Franka. Jak przystało na Hungtai’a, dźwiękowym eksperymentom oraz ciężkości melancholii nie będzie końca, co można zauważyć już w udostępnionym właśnie utworze, ”Desert Exile”. Więcej na temat wydawnictwa można przeczytać tutaj, natomiast sam pięcioutworowy album, nazwany po prostu „Love Theme” trafi do sprzedaży 23 czerwca.

  Powrotem, tym razem w nowej odsłonie, bo solowym, jest wydawnictwo „Who Am I”. Odpowiada za niego Sarah P., do 2014 roku wokalistka i – jak się obecnie okazuje – główny aspekt przyciągający do śledzenia losów jej macierzystej grupy, Keep Shelly In Athens. Po zaledwie jednym albumie studyjnym i kilku EP-kach Greczynka postanowiła skupić się na czymś nieco bardziej mroczniejszym i posępniejszym niż synth- i dream-popowe wycieczki macierzystego duetu. Album Psalti zawiera 10 nowych utworów (nie pojawiają się tutaj nagrania z jej wcześniejszej EP-ki „Free”) i ukazał się pod koniec zeszłego tygodnia za sprawą wytwórni EraseRestart.

♦  Po ostatnich dokonaniach Buriala, trudno ekscytować się jego nową twórczością tak, jak jeszcze jakiś czas temu. A jednak wciąż można mieć nadzieję, na prawdziwy powrót na szczyt. Być może spowoduje to nowa 17-minutowa EP-ka brytyjskiego producenta, która pojawi się do kupienia pod koniec przyszłego tygodnia, 26 maja. „Subtemple / Beachfire” dostępne są już do odsłuchu.

 Wygląda na to, że zespół Jóga wziął sobie za cel nagranie albumu dekady i mocno pracuje nad dostarczeniem solidnego materiału na swój długogrający debiut – tak przynajmniej możemy wysnuć czytając list otwarty na ich profilu. Zapowiadany krążek wzbogaci dwie dotychczasowe EP-ki zespołu: „Skin” z 2014 roku i „Hero” sprzed roku.

♦  A mówiąc o najlepszych krajowych płytach ostatnich lat, nie sposób nie wspomnieć świetnego krążka duetu Ptaki. I choć drogi obu panów odpowiedzialnych za „Przelot” się rozeszły, to jednocześnie otrzymaliśmy zapowiedzi nowych, solowych nagrań. Earth Trax, czyli Bartosz Kruczyński, zaprezentował właśnie kolejny utwór, tym razem zamieszczony na składance „Friends of Pets” wydanej przez Pets Recordings. Z całością przedsięwzięcia nasyconego masą polskich artystów możecie (musicie!) zapoznać się w naszym materiale. W tym czasie posłuchajcie też przedsmaku płyty, utworu „Horyzont”.

  Swój powrót po dwóch latach od wydania dosyć przeciętnego „Drones” notuje trio Muse. Wydawało się, że Matt Bellamy i spółka uderzą ponownie w ostrzejsze granie (vide „Psycho” i „Reapers”), jednak singiel „Dig Down” to „Madness” w wersji 2.0, z wybijającym się brostepowym tłem i pop rockowym refrenem. Najlepiej z całości wypada teledysk, któremu z pewnością warto poświęcić chwilę uwagi.

♦  Muzycy, poza swoją twórczością oczywiście, lubią sygnować również nazwiskami inne rzeczy – jedni idą w branżę odzieżową i rynek perfum, drudzy w produkcję filmów i seriali, natomiast ostatnim trendem jest wydawanie zinów. Nie tak dawno, przy okazji wydania „Blonde” Frank Ocean chwalił się limitowanym nakładem swojego pisma „Boy’s Don’t Cry”, a tym razem będzie można poczytać i pooglądać czegoś od Samphy. Bezpłatny podgląd 32-stronicowego „Shy Light”, tworzonego z Grace Wales Bonner, Jalanem i Jibril Durimel oraz Jamiem Andrew Reidem, zapewnił sam muzyk, jednocześnie mówiąc, że to wizualne dopełnienie jego dotychczasowych muzycznych dokonań. Możemy mieć tylko nadzieję, że będzie tam coś równie dobrego i poruszającego serca, jak poetyckie wyznania miłości Kanye’ego do sieci McDonald’s.

W sobotę po raz kolejny odbyła się Eurowizja. Konkurs piosenki, który prawdziwych muzycznych pasjonatów już dawno przestał odchodzić, a jednak ciągle ma coś do zaoferowania. W ubiegłym roku wygrała Jamala z Ukrainy, której utwór z pewnością zdobył przychylność słuchaczy czysto politycznymi względami, jednak i muzycznie, mimo niekrytej inspiracji Burialem i Thomem Yorkiem, miał swoje dobre strony. W tym roku obyło się już bez politycznych zagrywek, bo zwyciężył reprezentant Portugalii. Salvador Sobral zaprezentował utwór inny niż wszystkie eurowizyjne propozycje, stąd jego wygrana może pozytywnie dziwić. Z pewnością warto zapoznać się z emocjonalnym „Amar Pelos Dois”, jak i zaskakująco dobrymi propozycjami Belgii („City Lights” Blanche) i Norwegii („Grab the Moment” JOWST). Mimo wszystko dobrze jest zerkać czasem na Eurowizję, podczas której coraz częściej, wśród bylejakości, pojawiają się muzyczne perełki.

 Smutek dla fanów zespołu Swans i internetowych śmieszków muzycznej niszy, którzy dość chętnie wypowiadają się na temat twórczości. Pojawił się spis ostatnich koncertów grupy w obecnej formie, można go znaleźć na ich oficjalnym profilu. Pożegnalne kwiaty oraz memy będzie można składać do listopada, także pod sceną sierpniowego OFF Festivalu, na którym Swans się pojawią.

 I na koniec jeszcze jedna smutna informacja – w wieku 52 lat opuścił nas Chris Cornell, wokalista Soundgarden i Audioslave. Jego utworem pożegnalnym było „In My Time of Dying” Led Zeppelin, którym zakończył występ tej pierwszej kapeli w Detroit. W środę muzyk popełnił samobójstwo.


w tym tygodniu także:
>> Muzyczny manifest od Catz’N Dogz oraz premiera utworu
>> Mogwai wraca z nową płytą
>> Nowi artyści i nowe ceny biletów na Audioriver 2017
>> Mogwai wraca z nową płytą
>> M8N po raz trzeci
>> Poznaj szczegóły projektu „nowOsiecka”

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...