music is ... muzyka z najlepszej strony.

Mew dwukrotnie w Polsce

Mew / mat. prasowe

Mew / mat. prasowe

Nie weszliśmy jeszcze w czas wakacyjnych festiwali, a kalendarz na koncertową jesień zagęszcza się coraz bardziej. Już teraz wiemy, że w Polsce pojawią się m. in. Forest Swords, Slowdive, Mount Kimbie czy BadBadNotGood. Jakby tego było mało, okazało się, że do Polski przyjedzie również duńska grupa Mew. I to na dwa koncerty.

Mew działają już od ponad dwóch dekad. Dwa lata po założeniu, czyli w 1997 roku, zadebiutowali albumem „A Triumph for Man”. Zarówno on, jak i kolejny „Half the World Is Watching Me”, nie osiągnęły znacznego komercyjnego sukcesu. Ten przyszedł dopiero z trzecim albumem, uznawanym do teraz za najwybitniejsze osiągnięcie Duńczyków. „Frengers”, bo taki nosi tytuł, stanowi połączenie rocka progresywnego i indie popu, określane jako progresywny pop. Marzycielskiej otoczki kompozycjom nadaje podchodzący pod falset wokal Jonasa Bjerre’a i dream popowe gitary. Tytuł albumu stanowi kombinację słów „stranger” i „friend”, odwołującą się do tracklisty płyty, ułożonej po części ze wcześniejszych nagrań, a po trosze z premierowych kompozycji. Dwa lata po „Frengers” ukazało się kolejne kluczowe dzieło, płyta „And the Glass Handed Kites”, kontynuująca pomysły poprzednika.

Przeszło cztery lata należało wyczekiwać na kolejny krążek zespołu, który wynagrodził to jednak swoją długą nazwą. „No More Stories Are Told Today, I’m Sorry They Washed Away // No More Stories, The World Is Grey, I’m Tired, Let’s Wash Away”, bo tak właśnie brzmi pełna nazwa albumu z 2009 roku, spotkał się z pozytywnym przyjęciem, a jego brzmienie krytycy porównywali do progresywnego rocka z końcówki lat siedemdziesiątych. Po złotej passie przyszedł jednak spadek formy. Wydana po sześciu latach „+ -” okazała się płytą dobrą, ale wyraźnie wskazywała na zmęczenie formy. Mimo to znalazło się na niej kilka ciekawych pomysłów, m. in. solidny i energiczny „Witness”.

W tym roku grupa podzieliła się kolejnym albumem. „Visuals” ukazał się pod koniec kwietnia i stał się okazją do kolejnej trasy zespołu. Ta odwiedzi dwa polskie miasta: Warszawę i Gdańsk. Mew 28 listopada wystąpią w warszawskim Niebie (bilety – 79/90 PLN), a dzień później pojawią się gdańskim klubie B90 (bilety - 69/80 PLN). Za organizację obu wydarzeń odpowiedzialna jest agencja Go Ahead.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...