music is ... muzyka z najlepszej strony.

Z Luzztro Records ponownie na Ibizę!

Luzztro Records / mat. prasowe

Luzztro Records / mat. prasowe

Ibiza – trzecia co do wielkości wyspa hiszpańskich Balearów przyciąga turystów z całego świata zarówno atrakcjami przyrodniczymi, jak i ogromna ofertą atrakcji rozrywkowych i muzycznych. Ibiza to również mekka światowych klubowiczów już od kilkudziesięciu lat.

Na Ibizie znajdują się najważniejsze kluby i odbywają się najbardziej spektakularne imprezy, na których grają światowej sławy DJ-e. Każdy miłośnik techno i house marzy, by pojawić się choć raz w progach Amnesii, Ushuaii czy Edenu. To na Ibizie, idąc ulicą możesz napotkać Richiego Hawtina czy Jorisa Voorna. Ibiza jest synonimem przygody i gwarantem muzyki tanecznej na absolutnie najwyższym poziomie.

Stołeczny label Luzztro Records zorganizował w ubiegłym roku pierwszy wyjazd na Białą Wyspę, gdzie grupa kilkudziesięciu entuzjastów muzyki bawiła się szampańsko przy najlepszych dźwiękach w dobrym towarzystwie. Wypad był strzałem w dziesiątkę ( przeczytajcie zresztą poniżej rozmowę z kolektywem Nie Bój Się Elektroniki, który grywa w klubie Luzztro w środy, a we wrześniu ubiegłego roku zachwycił wszystkich euforyczną, mocną imprezą na łodzi – luzztrzany rave & cruise był zdecydowanym highlightem tamtego wyjazdu!

Zapraszamy więc ponownie na wrześniowy wypad na Baleary na drugą, jeszcze lepszą edycję!W programie m.in.:

- BOAT PARTY z reprezentantami Luzztro Rec. oraz open barem dla wszystkich uczestników 8-dniowego wyjazdu
- każdego dnia dla wszystkich zainteresowanych Pool Party, jako B4/After w hotelu


Wszystkie szczegóły wyjazdu TUTAJ

Jeszcze się wahacie? Aby ułatwić wam decyzję, prezentujemy krótki wywiad z kolektywem NIE BÓJ SIĘ ELEKTRONIKI / NBSE ( Adam Obrębski, Paweł Janowski, Bartek Gmurek), który brał udział w pierwszym ibizowym wyjeździe i przywiózł z niego masę wspomnień i realnych muzycznych korzyści!

NBSE: Ibiza nas zauroczyła – nie możemy się doczekać powrotu na nią!

nbse

Artur Wojtczak: Jak to się stało, że NBSE, czyli wasza trójka DJ-ów skupionych wokół brzmień deep-, tech-house i techno powzięła decyzję o wyjeździe na Ibizę wraz z ekipą Luzztro Records?

NBSE: Decyzja o wyjeździe zapadła spontanicznie. Kolektyw NBSE zawiązał się raptem półtora roku wcześniej i byliśmy na fali wznoszącej naszej aktywności. Miłość do muzyki to jeden z czynników będących fundamentem naszej działalności, a więc wyjazd potraktowaliśmy jako kolejny etap wzbogacenia naszego doświadczenia. Od jakiegoś czasu byliśmy również związani z Luzztrem więc uznaliśmy, że Boat Party 2016 to właściwe okoliczności – wydarzenie, czas oraz przede wszystkim ludzie do wyjazdu. Wykonaliśmy kilka telefonów między sobą, decyzja była jednomyślna – jedziemy.

Jak przygotowywaliście się do wyjazdu i jakie mieliście oczekiwania, plany z nim związane?

NBSE: W tym momencie rozpoczęła się przygoda, która jak się potem okazało miała być jednym z najlepszych doświadczeń naszej dotychczasowej działalności. Podejmując decyzję o wyjeździe mieliśmy w głowie głównie wizję tego co dzieje się na Ibizie oraz tego jak możemy przenieść później te inspiracje na nasze lokalne podwórko, czyniąc naszą aktywność jeszcze lepszą. Okazało się jednak, że nasza przygoda dopiero miała się rozpocząć, bo otrzymaliśmy propozycję spełnienia swoich marzeń oraz aktywnego udziału w wydarzeniu, poprzez występ na Luzztro Boat Party pod banderą samego Luzztro Records. Czy może być lepiej? Chyba nie?! (śmiech)

Z pewnością wcześniej słyszeliście o Ibizie bardzo wiele. Jak te – wysokie bądź co bądź oczekiwania – spotkały się z rzeczywistością?

NBSE: Istnieje wiele mitów o tym co się dzieje na wyspie. Postanowiliśmy jednak nie sugerować się niczym co do tej pory słyszeliśmy oraz czytaliśmy i przyjąć swój „ibizowy harmonogram”. Jedno jest jednak pewne – przyjeżdżając tutaj musisz zostawić wszystkie troski, zmartwienia oraz dotychczasowe sprawy na stałym lądzie. Wspólny mianownikiem wszystkich przyjeżdżających tutaj jest dobra zabawa. Tak też uczyniliśmy i od samego przyjazdu rzuciliśmy się w wir wydarzeń ibizowego życia.

Mówi się, że Ibiza wręcz uzależnia: daje mnóstwo energii, ale też męczy ogromem atrakcji. Jak wy ją odebraliście przy tym pierwszym zetknięciu?

NBSE: Jeżeli jesteś tutaj pierwszy raz, to faktycznie nadmiar wszystkiego może wręcz przytłaczać. To swego rodzaju zachłyśniecie się ta energią. Dlatego warto przyjechać w towarzystwie sprawdzonych kompanów. Ekipa Luzztro Rec. okazała się być najlepszą z możliwych. Kompilacja osobowości nastawionych na porządne imprezowanie. Centrum aktywności stało się rzecz jasna Boat Party, na które wszyscy czekaliśmy. Jednak szybka integracja ludzi spowodowała, że całe 8 dni stało się jedną wielką imprezą z niekończącym się beforem oraz długim afterem z którego przecież słynie klub przy Alejach Jerozolimskich 6. Za dnia głównie korzystaliśmy z uroków wyspy, która jest przeurocza.. Oprócz beforów na basenach, wypadów na Bora-Bora czy chillowania przy Cafe Mambo ( najpiękniejszy zachód słońca i sety legendarnego Boba Sinclara i MK za free) można było np. zwiedzać wyspę. Imprezowy charakter powoduje, że nie każdy wie jak pięknym miejscem jest Ibiza i jak pozostałe atrakcje pozostają w cieniu. Wieczory natomiast to eskapady po niezliczonej ilości legendarnych klubów i czerpanie garściami z tego co Ibiza proponuje. A proponuje wiele.

Jak muzycznie odebraliście „The sound of Ibiza” – przecież w sezonie to tam rezydują najwięksi DJ-e oraz to tam pojawiają się piosenki, które lada moment uzyskują status klubowych hymnów…

NBSE: Masz rację, Ibiza to epicentrum kultury house i techno od wielu, wielu lat. Z naszego punktu widzenia bezcenne było przede wszystkim obcowanie ze wszystkimi artystami, którzy w tym czasie grali na wyspie. Będąc tutaj masz świadomość, że każdy z nich przyjeżdża do absolutnego centrum muzycznych wydarzeń i chce wypaść jak najlepiej. Jako imprezowicz masz gwarancję, że znajdujesz się we właściwym miejscu we właściwym czasie i jesteś skazany na najlepsze doznania. Natomiast jako artysta dostajesz dawkę najlepszej inspiracji, która ma przełożenie na to jak kształtuje się scena muzyczna przez cały następny rok. To co tutaj zobaczysz oraz usłyszysz z pewnością nie pozostanie bez wpływu na twoje dotychczasowe działanie. Wzbogacasz swoje doświadczenia, a po powrocie Twoje sety nie są już nigdy więcej takie same. Możesz też mieć pewność, że podążając za podpatrzonymi tutaj trendami przenosisz na lokalne parkiety świeżość muzycznego świata.
Sam występ na „Boat Party” to coś co ciężko opisać słowami. Wzięcie udział w tym przedsięwzięciu silnie zapisało się w naszych wspomnieniach.

Wasza ekipa zagrała kilkugodzinny set podczas Boat Party, na jachcie. Przy zmieniającej się, ale ładnej pogodzie, z pięknymi widokami, komentarzami turystycznymi rezydentki i międzynarodowym towarzystwem. Jak było?

NBSE: Genialnie! Z jednej strony radość z możliwości jakie się przed tobą otwierają, z drugiej natomiast obawa przed konfrontacją umiejętności przed wymagającą publicznością z różnych zakątków świata, która znalazła się na Twojej łodzi aby przeżyć imprezę życia. Nie spodziewaliśmy się w najśmielszych snach, że tak silnie doświadczymy jakim wspaniałym uczuciem jest stanie po drugiej stronie DJ’ki na Ibizie. Z nieskrywaną skromnością możemy się pochwalić, że podołaliśmy temu wyzwaniu, a sama impreza znalazła się w absolutnej czołówce wszystkich zagranych przez nas do tej pory.

Co wynieśliście z wyjazdu? Czy polecicie go innym klubowiczom? Z tego co wiem, planujecie powrót już na najbliższy wrześniowy turnus?

NBSE: Z całego wyjazdu wynieśliśmy ogromny bagaż doświadczenia. Przede wszystkim towarzyszy nam radość z bycia częścią społeczności, która bierze udział w kształtowaniu światowych trendów. Granie na Boat Party czy podczas imprezy klubowej dla uczestników wyjazdu , gdzie również wszyscy wspaniale się bawili i marzyli o przedłużeniu tego wyjazdu, bardzo podbudowało nasze poczucie wartości i dzięki temu nabraliśmy dużej pewności siebie. Od czasu powrotu w naszej karierze dużo się dzieje do tego stopnia, że musieliśmy „przemeblować” swoje dotychczasowe życie, aby móc dostosować się do nowych okoliczności gdzie naprawdę dużo gramy. Wierzymy, że pobyt na Ibizie miał na to ogromny wpływ. Czujemy się usatysfakcjonowani również faktem, że doświadczyliśmy na własnej skórze tego jak wygląda i jak funkcjonuje ta wspaniała wyspa Jedno trzeba powiedzieć sobie szczerze: miejsce to uzależnia i powoduje, że już wyjeżdżając zaczynasz odczuwać tęsknotę i obiecujesz sobie, że jeszcze w to miejsce wrócisz. Tak było również w naszym przypadku i nie możemy się doczekać na kolejną edycję w której z pewnością weźmiemy udział.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...