music is ... muzyka z najlepszej strony.

Polska wakacyjna migawka: The Fruitcakes, Bluszcz, Lor, MIN t i inni

The Fruitcakes / fot. Marek Sławiński

The Fruitcakes / fot. Marek Sławiński

Okres wakacyjny w całym przemyśle rozrywkowym często określa się jako „sezon ogórkowy”. Drastycznie spadająca liczba ciekawych nowości zarówno w muzyce, jak i filmie czy świecie gier komputerowych, każe czekać na okres jesienno-zimowy, pełny wyczekiwanych premier. Lato staje się więc okazją, aby wrócić do tego, co umknęło gdzieś wcześniej. Dlatego warto zerknąć wstecz na ciekawe premiery i wydarzenia w polskiej muzyce rozrywkowej. Oto krótka migawka z ostatnich kilku tygodni.

Wielkimi krokami zbliża się OFF Festival, a tak się składa, że polskie zespoły, które podczas tej imprezy wystąpią, wykazują nadzwyczajną aktywność. Zacznijmy chociażby od grupy The Fruitcakes, która zaledwie na początku lipca zaprezentowała swój debiutancki album „2″. Pod przewrotnym tytułem kryje się 12 nagrań silnie inspirowanych latami sześćdziesiątymi. Nacisk na wokalne harmonie to szczególna cecha zespołu, budząca kojarzenia z The Beach Boys i The Beatles. Ujmuje również lekkość materiału, wyprodukowanego przez Macieja Cieślaka, zasłużonego dzięki działalności w zespołach Lenny Valentino i Ścianka. The Fruitcakes udało się znaleźć pewną lukę, w której już zdążyli się na dobre rozgościć. W Katowicach wystąpią na samym początku – w piątek 4. sierpnia o 15:00 na Scenie Głównej.

Jeszcze przed wydaniem swojej pierwszej płyty jest duet Bluszcz. Im na ten zaszczyt przyjdzie poczekać do pierwszego sierpnia. A już cztery dni później zagrają ją na Scenie Leśnej wspomnianego festiwalu. Dotychczas zaprezentowane utwory trochę kojarzyły się z Kamp! (Bluszcz trafił do wytwórni Brennnessel), ale znacznie bardziej przyciągały zgrabnym połączeniem tropikalnej lekkości z synth-wave’ową estetyką. Jaki okaże się cały album „Junior”? Przekonamy się niebawem.

Przycichła trochę studyjna aktywność zespołu Lor, nie próżnuje on jednak z koncertami. Najbliższy już w ramach OFF Festivalu. A w międzyczasie dziewczyny podzieliły się nagraniem z sesji w ramach Sofar Sounds we Wrocławiu, podczas której wykonały kompozycję „Keaton”. Warto zobaczyć je na żywo i pozwolić się ponieść dźwiękom ich melancholijnych utworów.

Nagranie z występu na żywo, tym razem jednak w ramach BalconyTV, udostępnił również zespół Romantic Fellas. Panowie w czerwcu wydali, dzięki Kayax, reedycję swojej debiutanckiej płyty, a niedawno zdradzili, że pracują już nad następną. Utwór „Just Romance” nie znalazł się na albumie „How to Be Romantic”, więc warto posłuchać jedynego w swoim rodzaju nagrania z poznańskiego balkonu.

Różne lokacje do sesji live można wybrać, ale najpiękniejsze zawsze będą te na łonie przyrody. Projekt „W Puszczy”, jak sama nazwa wskazuje, za lokację obrał sobie Puszczę Białowieską. Na razie ukazała się co prawda tylko jedna część, ale z pewnością w drodze są następne. W projekcie zrealizowanym we współpracy z Greenpeace Polska wystąpiła Moriah Woods. Wokalistka The Feral Trees zaprezentowała utwór „Many More Will Follow” ze swojej debiutanckiej solowej płyty „The Road to Some Strange Forest”. Jej wykonanie wzbogacają odgłosy lasu i śpiew ptaków.

Jeszcze w połowie czerwca niespodziankę swoim fanom sprawił duet SEALS. Utwór „Latam” współtworzył Wojtek Urbański, a całość zdobi nie tylko polski tekst, ale też zwiewna produkcja.

Tak się składa, że akurat dzisiaj ukazała się płyta „Selected Works” wspomnianego Urbańskiego. Sześć autorskich nagrań i remiks utworu „Wracam” od Sorry Boys, to pierwsze wydawnictwo Wojtka od zawieszenia działalności duetu Rysy. Warto przysłuchać się zbiorczemu albumowi producenta, który ukazał się dzięki wytwórni U Know Me Records.

Coraz szybciej zbliża się debiutancka płyta MIN t. Album „Assemblage” ukaże się na jesień, a oczekiwanie osładza nie tylko zeszłoroczna EP-ka „Turn the Lights Down” i międzynarodowe koncerty, ale też singiel „Motion” z połowy czerwca, w którym ważną rolę odgrywają bębny (odpowiada za nie Raffael Brunner) i gitara (Sergio Racoon). Warto poczekać na kolejny ruch Martyny Kubicz, bo stała się ona ważnym graczem na polskiej scenie elektronicznej.

Pod koniec kwietnia ukazał się album „Rite of the End” Stefana Wesołowskiego. Jest to o tyle ważne, że płyta ciągle nie przestaje zaskakiwać i może okazać się jednym z najważniejszych albumów tego roku. Tym bardziej, że Stefan jest niezwykle doświadczonym muzykiem i w stylistyce modern-classical odnajduje się doskonale, o czym mogła przekonać płyta „Liebestod” sprzed czterech lat. Artysta wystąpi na żywo we wrześniu w ramach Up to Date Festival.

Artysta, który zasłynął nawet za oceanem, a to za sprawą remiksu utworu „Another Day”, prezentuje premierowy teledysk. MaJLo w marcu zadebiutował albumem „Over the Woods”, do którego sukcesywnie prezentuje klipy. Po „Escape” przyszła pora na subtelny „Get Down”.

Transformacje stylistyczne artystów mają miejsce nie tylko za granicą (Harry Styles, Rihanna), ale też w Polsce. Najlepszy przykład stanowi Mrozu, który zasłynął stricte radiowymi przebojami, jak „Rollercoaster” czy „Miliony monet”. W lutym wydał diametralnie różny od swojego dotychczasowego dorobku album „Zew”. Echa psychodelicznego rocka i blues rocka są tu wyczuwalne od początku, a jeszcze wyraźniej ukazało je wideo z zapisem wykonania utworu „Szerokie wody”. Warto sięgnąć po „Zew”, bo, choć nie jest to album idealny, stanowi ważny krok w rozwoju artysty, który w końcu pewnie wyszedł spod radiowego klosza.

Rasmentalism już od kilku lat dostarczają niezobowiązujących hip-hopowych przebojów na przyjemnych dla ucha podkładach. Utwór „Palma” wpisuje się w ten nurt i choć nie zaskakuje ani nie odkrywa nowych rejonów, stanowi przyjemną wakacyjną odskocznię od ciężkich brzmieniowo lub zaangażowanych politycznie rapowych kawałków.

Zespół Sonar zadebiutował nie tak dawno, bo w październiku ubiegłego roku, a już teraz zdradza pierwszy utwór z drugiego albumu. Nie ma on jeszcze tytułu, ale pierwszym singlem została kompozycja „Pod prąd”, okraszona dodatkowo wakacyjnym, a jakże, teledyskiem.

Wideo ozdobiło również utwór „Zguba” grupy Pablopavo i Ludziki. Piosenka, która pochodzi z tegorocznego albumu „Ladinola”, zawiera gościnny występ Oli Bilińskiej. Tym razem możemy odpocząć od wakacyjnego klimatu, ale gdzieś w tle ciągle widoczna jest Wisła – w jej okolicach odbył się koncert przedstawiony w teledysku.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...