music is ... muzyka z najlepszej strony.

Kiasmos zaprasza do tańca

Kiasmos / mat. prasowe

Kiasmos / mat. prasowe

Są zespoły, których koncerty potrafią pozostawić po sobie tak mocny ślad, że trzy dni później dalej tam jesteśmy. Kiasmos jest jednym z nich. Ich ostatni występ na Open’er Festival taki właśnie był – skondensowany, przeładowany emocjami, perfekcyjnie dopracowany, z pięknymi wizualizacjami. Teraz Ólafur Arnalds i Janus Rasmussen wracają na jeden koncert, by choć trochę uczynić tę szarą jesień piękniejszą.

Kiasmos zrodził się z potrzeby wyrażenia siebie w inny sposób. Po raz pierwszy Arnalds i Rasmmussen spotkali się na koncercie Bloodgroup, który Ólafur nagłaśniał. Później były już tylko niekończące się rozmowy o muzyce w koncertowym busie. Połączenie wrażliwości Ólafura ze sznytem producenckim Janusa, dało początek wymianie inspiracji, która zaowocowała wspólnym projektem. Ich pierwsza EP-ka “Throw” pojawiła się w 2009 roku, po trzech latach wspólnego grania. Kiedy w 2014 roku światło dzienne ujrzał ich debiutancki krążek zatytułowany po prostu “Kiasmos”, na którym znalazł się kawałek „Looped”, „Burnt” czy „Held”, wiadomo było, że to jedna z piękniejszych rzeczy, jaka przydarzyła się muzyce elektronicznej. Od tego czasu panowie wydali jeszcze dwie EP-ki, w tym tę najnowszą udostępnioną zaledwie kilka dni temu „Blurred”, która zabrzmi także w Warszawie.

Jako support przed islandzkim duetem zagra nasz rodzimy zespół We draw A. W jego skład wchodzą dwie postacie: producent – Radek Krzyżanowski oraz wokalista i muzyk – Piotrek Lewandowski. Swoją twórczość zespół ten określa mianem emcojonalnej i nieco introwertycznej elektroniki, czyli w skrócie „Romantic Techno”.

Kiedy: 26.10
Gdzie: Warszawa, Progresja (ul. Fort Wola 22)
Wstęp: 110 PLN

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...