music is ... muzyka z najlepszej strony.

Co słychać #15: The People vs Radiohead

Cosłychać15

Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

♦ Czterdziesty drugi tydzień w roku przyniósł nam kolejną porcję muzyczną. Tym razem swoje wydawnictwa mają na koncie: Destroyer – „ken”, Natalia Nykiel – „Discordia”, Høgni – „Two Trains”, Jessie Ware – „Glasshouse”, Makthaverskan  - „III”, Giraffage -”Too Real” czy Wild Beasts – „The Punk Drunk & Trembling”.

 Ostatnio niemal umknęły nam dwie drobne premiery z polskiego podwórka, o których warto cokolwiek powiedzieć. Jakub Kusior zaprezentował EP-kę „Szczere serce”, składającą się z trzech kompozycji. Materiał czekał na wydanie rok, ale teraz ma szanse idealnie wpisać się w jesienną aurę. Szczególnie, że Jakub ponownie sięga po szersze spektrum środków niż tylko swój wokal i gitara akustyczna. Minialbum promuje teledysk do utworu „Pewnie było tak”.

 Inną ciekawą premierą jest debiutancki singiel zespołu Smutno pt. „Arias”.  Elektroniczny bit spowijają senne gitary i rozmarzony wokal, czyniąc z utworu świetny pierwszy krok do zaciekawienia słuchacza na dłużej. Zdecydowanie warto posłuchać.

  Od paru lat nie ma co narzekać na muzykę alternatywną w naszym kraju. Potwierdzeniem tego są chociażby kolejne sukcesy grupy Trupa Trupa. Ostatnio pisaliśmy o czwartym albumie gdańszczan – „Jolly New Songs” – który zapowiedziany jest na 27 października, a teraz możemy zaprezentować kolejny jego fragment. Utwór „Coffin” już samym tytułem mocno wpisuje się w stylistykę kwartetu, a w połączeniu z minimalistycznym obrazem tworzy świetną post-rockową zapowiedź całości.

♦  Za to w ściśle elektroniczne rejony zabiera nas ponownie Czeluść. Jeden z fenomenów na polskiej scenie dark-trapu (i zarazem duet dowodzący niezależną wytwórnią) szykuje się do wydania trzeciego woluminu autorskiej składanki, która zrzesza najlepszych polskich i zagranicznych producentów. Znajdą się na niej m. in. Kareful, Da Vosk Docta, Sokos, ka-meal, FORXST, jak i sama Czeluść (JUTRØ & KOSA). Premiera „Czeluść wolumin #3″ zapowiedziana jest na 10 listopada, ale już teraz można na kanale CZELUŚĆ usłyszeć dziesięć kompozycji z tego albumu. Materiał z potencjałem na niszczenie publiki podczas koncertów?

Mocno przeceniany i jednocześnie nieodżałowany projekt The Knife wydawał jeszcze parę dni temu swoje ostatnie tchnienia (ale czy aby na pewno?), a tymczasem jego współzałożycielka Karin Dreijer postanowiła powrócić solo. Na stronie Fever Ray pojawiły się nowe informacje wraz z fascynującymi wizualizacjami, a także urokliwa teledyskowa zapowiedź do nowego utworu – „Switch Seeks Same”. Dwa dni później dostaliśmy również o wiele więcej, bo cały jeden numer zatytułowany „To The Moon and Back”, do którego teledysk oglądacie na własną odpowiedzialność. Dodatkowo, w krótkich słowach sama zainteresowana powiedziała, że przez ostatnie osiem lat nauczyła się i oduczyła wielu rzeczy. Jakkolwiek by to nie brzmiało – czekamy, bo ostatni album wokalistki pojawił się w 2009 roku.

 Pozostańmy jeszcze przy mocnych powrotach, bo nic nie robi nam tak dobrze, jak wieści o nowych teledyskach Marzii Gaggioli. Zjawiska, które w pewnym momencie swojego internetowego życia osiągnęło szczyt i na tym poziomie niezmiennie, od kilku lat, pozostaje. Potwierdza to kolejna polska kompozycja wokalistki – „Jeśli chcesz mnie” – do której tradycyjnie już powstał klip. My jak zwykle chcemy więcej – utworów, teledysków, Marzii w ogóle. Najlepiej w Polsce, na wielkiej trasie koncertowej po wszystkich miastach i wsiach, klubach i stadionach. Pozwólcie nam marzyć! 

A gdyby jeszcze brakowało wam powrotów, to kłania się, chociaż mniej spektakularnie, grupa Gengahr. Młodzi Brytyjczycy zapowiadają na 9 marca przyszłego roku swój drugi album pt. „Where Wildness Grows”. W opublikowanym z tej okazji singlu „Mallory” zapewniają, że indie rock pomieszany z psychodelią w ich wydaniu dalej brzmi dobrze. Wcześniej ukazało się również wideo do utworu „Carrion”. Nie pamiętacie ich? A to kojarzycie?

Francuski portal La Blogothèque znany z wcześniejszej serii Take Away Show, udostępnia nowe filmy o nazwie „One2One”, w których szczęśliwy mają okazję przeżyć koncert zagrany specjalnie dla jednej osoby. Cała akcja swój początek miała podczas zeszłorocznej edycji Michelberger Music w Funkhaus w Berlinie. Pomiędzy każdym koncertem festiwalu, ekipa La Blogothèque porywała z widowni jedną osobę, dla której w tajemniczym pokoju grał jeden artysta. Bohaterem pierwszego odcinka jest Justin Vernon, czyli Bon Iver, który zagrał akustyczną wersję utworu „8 (circle)” z ostatniej płyty 22, „A Million”.

  Letni sezon festiwalowy właśnie się skończył, ale to nie powód, aby nie myśleć o powrocie na pola namiotowe i pod liczne sceny. Oczekiwanie podgrzewa w tym tygodniu Tauron Nowa Muzyka Katowice, który pyta: kto ma się zjawić na 13. edycji festiwalu? Tradycyjnie już w komentarzach trwa walka między dobrze znanymi i ugruntowanymi nazwiskami a świeżynkami elektronicznej sceny. Kto z wytypowanych propozycji zostanie wpisany w line-up festiwalu, dowiemy się zapewne niedługo. Tymczasem po raz kolejny w ostatnich latach zmieniono datę TNMK – tym razem w Katowicach będziemy się bawić od 28 czerwca do 1 lipca.

 W ostatni weekend świat zatrząsł się w posadach, albowiem ktoś śmiał wyrazić się źle o samych Radiohead. Najwyraźniej bowiem ta planeta potrzebuje więcej konfliktów, nie tylko na tle politycznym, militarnym ale i muzycznym. Zatrważający moment dyskredytowania zdolności grupy uchwycono w ostatni weekend w amerykańskim talk-show stacji Fox „The Greg Gutfeld Show”. Fanów Radiohead o słabych nerwach prosimy o przerwanie zapoznawania się z dalszą częścią tej mrożącej krew w żyłach wypowiedzi Katherine Timpf:

Seeing as it’s about fame and not talent, I think that Radiohead is definitely going to get in, and should get in. I don’t even like them, but the kind of guys that I like have to be three things: strange, malnourished, and sad. Those guys always like Radiohead, so I’ve been having to pretend to like Radiohead for years to get these men, even though the music is just elaborate moaning and whining for ring tone sounds. You know what, if that’s not fame and power that will get me to do that for someone else, then I don’t know what is.

Wszystko to z powodu ogłoszonych ostatnio nominacji do tracącego z roku na rok na wartości Rock & Roll Hall of Fame. W tym roku, prócz wspomnianych już Brytyjczyków, w zestawieniu znaleźli się: Bon Jovi, Kate Bush, The Cars, Depeche Mode, Dire Straits, Eurythmics, J. Geils Band, Judas Priest, LL Cool J, MC5, The Meters, Moody BluesRage Against the Machine, Rufus featuring Chaka Khan, Nina Simone, Sister Rosetta Tharpe, Link Wray oraz The Zombies. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi w grudniu tego roku, o ile do tego czasu obie strony konfliktu Timpf vs The World nie zdołają nas wszystkich unicestwić.

w tym tygodniu także:

>> Lubisz elektronikę? Posłuchaj „Muzycznego Radaru”
>> Cykl czwartkowych koncertów w Grizzly Gin Bar
>> Znamy pierwszych artystów przyszłorocznego WWW
>> Smolna świętuje pierwsze urodziny!

>> Before przed WWW razy trzy

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...