music is ... muzyka z najlepszej strony.

Co słychać #17: powroty zza muzycznych grobów

Cosłychać17

Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

 

♦ Jesienna pora przynosi jeszcze parę rozgrzewających premier. W tym tygodniu płyty wydali: Shamir („Revelations”), Sam Smith („The Thrill of It All”), Willow („The 1st”), Bibio („Phantom Brickworks”), S U R V I V E („RR7387″), Legowelt („Legendary Freaks In The Trash Of Time”) czy Skepta („Vicious”).

 Tęskno nam do edynburskiego trio Young Fathers, ale wszystko wskazuje na to, że na trzeci album nie będzie nam dane czekać długo. We’ve just finished a new album, and it’s about fucking time - taki komunikat można przeczytać w wiadomości prasowej. Panowie zapowiedzieli również swoją nową wyspiarską trasę, prezentując również utwór „Lord”. Czekamy więc na dalsze wieści i kolejne skandalicznie dobre występy również w naszym kraju.

Zupełnie inny brytyjski band, Benin City, który ostatnio pochwalił się swoim nowym utworem, postanowił opublikować również do niego teledysk. „Take Me There” zwiastuje drugi, niezatytułowany jeszcze pełnoprawny album grupy.

 Rodzina Smithów powoli lecz swobodnie zaczyna przejmować kolejne części showbiznes. I chociaż czas państwa Smithów być może jeszcze się nie skończył, to już jakiś czas temu do głosu doszedł Jaden oraz Willow. I to właśnie ona wydała swoją drugą płytę, nazwaną… „The First”, która następuje po wydawnictwie „Ardipithecus” oraz EP-ce „Millifluous” z zeszłego roku. Do wysłuchania m.in. na Spotify.

Björk zapowiadała już swój tinder album, dzieląc się paroma faktami z odkrywania internetowych aplikacji, a także publikując fascynujący teledysk do „The Gate”. Teraz wiemy, że jej najnowszy album będzie zwał się „Utopia” i zapowiedziany jest na 24 listopada. Okładkę płyty sworzoną przez Jesse Kanda (no cześć Arca), możecie zobaczyć poniżej.

Takie kolaboracje lubimy. Little Simz dzięki swoim dwóm albumom i niezliczoną ilością dodatkowych wydawnictw wyrasta na naprawdę dobrego zawodnika… pardon, dobrą zawodniczkę sceny rapowej. Nic więc dziwnego, że pojawiła się również w utworze Gorillaz. Grupa opublikowała właśnie nowy utwór zatytułowany „Garage Palace” z wokalnym udziałem wokalistki. Dodatkowo dostaliśmy wyreżyserowane przez Noah Harrisa video oparte na retro 8-bitowcu zilustrowanym przez McKay Felta, który odpowiedzialny jest chociażby za okładkę ostatniego albumu Little Simz – „Stillness in Wonderland”. To nie pierwszy muzyczny rzut brytyjskiej grupy od czasów naładowanego energią „Humanz”. Parę miesięcy temu dostaliśmy także utwór „Sleeping Powder”, czyli całkiem ciekawe solo od 2D.

♦  Już niedługo, bo za niecałe trzy tygodnie, będziemy mogli bawić się na koncercie Bicep i Ross from Friends w ramach before World Wide Warsaw. Tym bardziej cieszy wiec fakt, że ci pierwsi podzielili się właśnie EP-ką „Glue”. Jeden z najlepszych utworów z debiutanckiego albumu duetu w ramach tego wydania znalazł się w towarzystwie premierowych „Metro” i „DLR”. Poza tym został wzbogacony o estetyczny teledysk. Już nie możemy się doczekać wieczoru w Kinie Luna.

  Zespół Ride w czerwcu zaliczył powrót z nowym albumem studyjnym po ponad 20 latach. Nie okazał się on wydawnictwem tak spektakularnym jak wydane po przerwie „m b v” czy „Slowdive” znajomych po fachu, trzymał jednak poziom zdecydowanie wyższy niż poprzednik z 1996 roku. Na wydawnictwie nie znalazł się jednak utwór „Pulsar”, którym dopiero teraz muzycy dzielą się ze światem. Organowe sample i kosmiczny hymn – taki słowami opisuje kompozycję perkusista Loz Colbert. Nic, tylko słuchać.

Pinegrove, czyli autorzy przyjemnego zaskoczenia w postaci albumu „Cardinal” z ubiegłego roku, zaprezentowali właśnie kolejny singiel. „Intrepid” to rozpędzający się powoli indie-rockowy numer, zamknięty w trzy i pół minuty. Unoszący się nad nim duch emo czyni kompozycję nie tylko udaną zapowiedzią nadchodzącego materiału (oby!), ale też idealną propozycją na smutne jesienne dni. Warto trochę poznęcać się nad sobą.

Znęcaniem się nad sobą nie będzie za to słuchanie najnowszego utworu U2. Zespół dalej jest co prawda daleko od swoich najlepszych dokonań, ale przynajmniej nie brzmi całkowicie bezpłciowo. W „Get Out Of Your Own Way” (z gościnnym, ale marginalnym udziałem Kendricka Lamara w końcówce) czuć jakiś pomysł, nie do końca co prawda spójny, ale stosunkowo zajmujący. Może nie warto jeszcze spisywać Bono i kolegów na straty?

♦ Pharrel oprócz licznych kolaboracji i solowej kariery stanowi trzon formacji N*E*R*D*. Tak się składa, że trio właśnie opublikowało premierowy singiel, nagrany wspólnie z Rihanną – „Lemon”. Artystka udowodniła w nim, że umie rapować, a zespół dał dowód na to, że ich powrót ma jednak sens, co nieco podważał utwór z 2015 roku, powstały na potrzeby filmu o Spongebobie. Cóż, czekamy więc i słuchamy.

♦  Evanescence, dawno już zapomniane zjawisko lat zerowych, postanowili wydać swój czwarty album po ponad sześciu latach od czasu pojawienia się płyty zatytułowanej po prostu „Evanescence”. Tym razem jednak zamiast nowych kompozycji, na „Synthesis” fani otrzymają nieco zmienione, dobrze znane już utwory z poprzednich wydawnictw. Nie do końca wiemy po co to wszystko (szczególnie po wysłuchaniu kilku fragmentów promocyjnych płyty), ale być może i tak nie bylibyśmy w stanie zrozumieć odpowiedzi. Zainteresowani powinni śledzić kanał zespołu, na którym dodatkowo zamieszczane jest epizodyczne wprowadzenie do rzekomej magii „Synthesis”. Enjoy.

w tym tygodniu także:
>> Festiwal WOODED 23.06. 2018 w Szczecinie!
>> Polska delegacja na węgierskim BUSH
>> Everything Everything – „Night of the Long Knives”
>> Kortez - ”Mój Dom”
>> Theodore wraca z drugim albumem
>> The War on Drugs – „Nothing to Find”

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...