music is ... muzyka z najlepszej strony.

Godspeed You! Black Emperor dwukrotnie w Polsce

Godspeed You! Black Emperor / mat. prasowe

Godspeed You! Black Emperor / mat. prasowe

Legendarna grupa, która odcisnęła piętno na całej współczesnej muzyce, a szczególnie wszelkich pochodnych post-rocka, w kwietniu odwiedzi Poznań i Warszawę.

Trudno mówić o GY!BE inaczej niż o pionierach, innowatorach i propagatorach swojej oryginalnej wizji. Byli oni jednym z tych zespołów, który wprowadzał muzykę na nowe tory, a wręcz ją w nich utwierdzał. Bezsprzecznie należą do grona najważniejszych nazw w drugiej fali post-rocka. Nie tylko na tym gatunku odcisnęli jednak swoje piętno. Mieli też ogromny wpływ na szeroko pojętą awangardę rockową i wszelkie odmiany drone. Są też z znani z niesamowitych koncertów, granych w wieloosobowym składzie i pełnych budowanego długo napięcia, nagłych zwrotów akcji i pewnej formy „epickości”.

Jeśli pominiemy święty Graal, którym jest zaginiony album „All Lights Fucked on the Hairy Amp Drooling”, wydany na kasecie w jedynie 33 egzemplarzach, zespół zadebiutował albumem „F♯A♯∞” w roku 1997. Był to automatyczny przeskok na najwyższą półkę – do teraz uważa się wydawnictwo za jedno z definiujących dekadę, a same dźwięki często bywają określane jako „soundtrack końca świata”. Pełna kultowych mówionych tekstów („The car is on fire…”) płyta, to emocjonalne połączenie smyczkowych dźwięków, post-rockowych pasaży i ambientowo-dronowych fragmentów, pozostająca w pamięci na długo po przesłuchaniu. Tak zaczęła się zwycięska passa wydawnicza kolektywu. Przez EP-kę „Slow Riot for New Zero Kanada”, fenomenalny, przytłaczający i definiujący na nieco inny sposób charakter zespołu album „Lift Yr. Skinny Fists Like Antennas to Heaven!”, po „Yanqui U.X.O.” i „‚Allelujah! Don’t Bend! Ascend!”, stanowiące dalsze rozwijanie pomysłów nakreślonych w pierwszych albumach.

Koncept i siła przekazu opadła wraz z albumem „‚Asunder, Sweet and Other Distress’” sprzed dwóch lat. Mimo że płyta bez problemu dystansuje inne współczesne post-rockowe dokonania, oparte zazwyczaj na ciągnącym się w nieskończoność crescendo, w lidze GY!BE zaczęła nieco odstawać. Podobnym problem dotyka zaangażowany politycznie (co zresztą jest powszechną cechą całej twórczości grupy) „Luciferian Towers”. Tegoroczna płyta, mimo obecności saksofonu, fletu i trąbki, idzie na aranżacyjne kompromisy i nie jest w stanie zaciekawić tak, jak robiły to poprzednie albumy kolektywu.

Inna sprawa ma się natomiast z koncertowym wydaniem Godspeedów. Występy na żywo od zawsze były ich mocną stroną, bez różnicy jaki materiał grają akurat na trasie. Nie ma więc żadnych obaw o to, że zarówno widowisko w poznańskim klubie Tama 17 kwietnia, jak i warszawskim Palladium dzień później, będą jednymi z najważniejszych wydarzeń koncertowych przyszłego roku w Polsce. Tam nie można się nie pojawić! Koncert organizuje agencja Automatik, a bilety można kupić m. in. tutaj w cenie 99 PLN.

zobacz także

dodaj komentarz

Ładowanie ...