Od kilku dni wszystkie kanały OFF Festivalu zapowiadały pierwsze ogłoszenia na rok 2018. Sam Artur Rojek obiecywał, że artyści, którzy pojawią się w Dolinie Trzech Stawów są wielobarwni, oryginalni, psychodeliczni. I jak się okazuje słowa dotrzymał.

Tym samym na 13 edycji OFF Festiwalu pojawią się wyczekiwaniu Grizzly Bear, Clap Your Hands Say Yeah z albumem „Some Loud Thunder”, szalenie utalentowany John Maus i Marlon Williams pojawią się w Katowicach w sierpniu.


Grizzly Bear

Jeśli szukać na współczesnej scenie alternatywnej zespołu, który z jednej strony rozwija tradycję amerykańskiego folku, ale przy tym pozostaje najpilniejszym uczniem The Beach Boys, udatnie łącząc ambicje z przebojowością, wpływy jazzu i art rocka z muzyką pop –formacją tą jest bez wątpienia Grizzly Bear. Nie da się jednak sprowadzić kwartetuz Brooklynu do roli zręcznych kopistów, bo ta chwytająca za serce, gęsta od pomysłów, czasem lekko psychodeliczna muzyka jest ich autorskim wynalazkiem. Doceniła to publiczność i podkreślali recenzenci już na etapie debiutu „Horn ofPlenty” (2004),drugi album zapewnił im miejsce w światowej czołówce muzyki alternatywnej („Yellow House” to jedna z najlepszych płyt 2006 roku zdaniem m.in. „The New York Times” i Pitchforka), a kolejne płyty – łącznie z tegoroczną „Painted Ruins” – tylko to potwierdzały. Prawdziwym środowiskiem naturalnym tego niedźwiedzia jest jednak scena, o czym przekonamy się wszyscy w ciepłą, sierpniową noc.

John Maus
Jego twórczość bywa opisywana jako zderzenie punka, chwytliwości soundtracków do kinowych hitów lat 80., natarczywej przebojowości Morodera oraz duchowości muzyki średniowiecznej i barokowej. Na wyrost? Ależ skąd. W muzyce Mausa – filozofa z wykształcenia, teoretyka muzyki z zamiłowania i praktyka z powołania – nie tylko to wszystko jest, ale na pewno elementy te zderzają się, łączą i gryzą świadomie. Jego muzyka, przesiąknięta nostalgią za przykurzonymi brzmieniami, melodiami, nastrojami, uważana jest za fundament nurtu hypnagogic pop, ale John ani myśli dać się obsadzić w roli statecznego ojca-założyciela. Jego muzyka żyje, zmienia się, zaskakuje, o czym przekonamy się z pewnością słuchając zapowiadanej na wiosnę płyty „Addendum” –i oczywiście na koncercie w Katowicach.

Clap Your Hands Say Yeah gra „Some Loud Thunder”
Głośny grzmot potrafi nie tylko oszołomić na krótką chwilę – jego echo długo będzie dźwięczało we wrażliwych uszach. Tak też było z albumem „Some Loud Thunder”, drugą płytą Clap Your Hands Say Yeah, która ukazała się 10 lat temu. Materiałem, którym Alec Ounsworth udowodnił, że starszy o dwa lata debiut nie bez powodu był największą sensacją na scenie indie. Wyprodukowany przez Dave’a Fridmanna „Some Loud Thunder” rozwijał wątki z pierwszego albumu właściwie we wszystkich kierunkach, co utrudniło początkowo recepcję tej niesamowitej płyty, ale za to pozwala nam niezmiennie sięnią cieszyć. Będziemy więc wzruszać się, oczywiście klaskać, będziemy śpiewać i przede wszystkim tańczyć, bo –jak wiadomo –„Satan Said Dance”.

Marlon Williams
Wyobrażacie sobie, że ktoś może pogodzić fanów Morrisseya, Chrisa Isaaka, Bon Iver i Devendry Banharta? Że w jednym głosie może kryć się zakochany w sobie dandys, syn wielkiego miasta, ale i wycofany ze świata, pełen naturalnego luzu hippis? Marlon Williams, songwriter i dysponujący niesamowitym głosem wokalista z Nowej Zelandii jest takim człowiekiem. Nagrany i wydany w ojczyźnie debiutancki album, zatytułowany po prostu „Marlon Williams” otworzył przed nim szeroki świat. Muzyk skorzystał i kolejną płytęnagrał w Kalifornii, pod okiem Noah Georgesona (tego samego, który produkował „Clashes” Brodki). Płyta „Make Way For Love” ukaże się w lutym i… zróbcie miejsce Marlonowi, bo do Katowic przyjedzie już jako gwiazda.

Jak już wiecie, OFF Festival Katowice 2018 odbędzie się w tym roku w dniach 3-5 sierpnia, tradycyjnie w Dolinie Trzech Stawów. Trzydniowe karnety w cenie 260 zł możecie już kupić w OFF Sklepie. Cena ta obowiązuje do 18 lutego lub do wyczerpania biletów z pierwszej puli! W sprzedaży są już również bilety na pole namiotowe, w cenie 70 zł.

Nie ma więcej wpisów