Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

 

 Płytowe podsumowanie czwartego tygodnia roku wygląda następująco: Craig David powrócił z albumem „The Time Is Now”, Django Django opublikowali swoje „Marble Skies”, na koncie Nilsa Frahm znalazł się krążek „All Melody”, a Johnny Jewel zaprezentował instrumentalną podróż na swoim „Digital Rain”. Wpływowe hip-hopowe trio Migos podzieliło się albumem „Culture II”, a Ty Segall wydał krążek „Freedom’s Goblin”. W kwestii polskiego podwórka – duet Rasmentalism chce tańczyć ze słuchaczami „Tango”, a zachęca do tego pokaźną listą gości.

 No i się doczekaliśmy. Ostatnio pisaliśmy o singlu Lily Allen, a teraz dostajemy potwierdzenie nagrania albumu numer cztery. „No Shame” pojawi się wczesnym latem, choć dokładna data nie jest jeszcze znana. Na pewno natomiast na trackliście znajdzie się wspomniany już utwór „Trigger Bang”, do którego Allen zaprezentowała teledysk.

 Jakże dziwną uczuciowo mieszanką była płyta „The Colour in Anything”. A jednak w ostatecznym rozrachunku James Blake wyszedł zwycięsko – nawet pomimo olbrzymich oczekiwań. Nie jest więc dziwnym niecierpliwe czekanie na nowy album artysty. Pierwszym większym fragmentem z niego jest utwór „If the Car Beside You Moves Ahead”. Czekamy na więcej.

 Unknown Mortal Orchestra dalej pozostają w tej lidze zespołów z dobrymi albumami, które niezależnie od swojej fajności są notorycznie zapominane w podsumowaniach roku. Dla nas najbliżej dostania się do jakiegokolwiek podsumowania rocznego był krążek „Multi-Love” z 2015 roku. Być może jeszcze lepszym okaże się czwarte wydawnictwo zespołu. Póki co otrzymaliśmy kawałek nazwany „American Guilt”.

 Jesteśmy skonfrontowani. Z jednej strony nie rozumiemy, jak można nazywać Jacka White’a wyjątkowym artystą i słownie masturbować się nad każdym kolejnym albumem sygnowanym jego nazwiskiem. Z drugiej zaś nawet podoba nam się jego nowy pomysł banowania telefonów na swoich koncertach. Według zaleceń muzyka, jego nowa trasa koncertowa odbędzie się pod hasłem phone-free, 100% human experience, a cieszyć się zdjęciami z koncertów mamy dzięki profilowi na instagramie. To nie pierwsze takie działanie muzyka, który przecież podobny wymóg wprowadził podczas swojej trasy po Europie. Nie chcemy mówić, że stuprocentowy zakaz jest czymś zdrowym – jak każdy ekstremizm, oczywiście. I rozumiemy niechęć do ciągłego gapienia się w ekran, zamiast w scenę. Ale nie możemy powstrzymać się od stwierdzenia, że może jeśli nie chcesz różnych zachowań ludzkich na swoich koncertach, to po prostu ich nie graj. Dzięki, Jack.

Jeszcze nie ustosunkowaliśmy się jednoznacznie co do nagród filmowo-muzycznych wszelkiej maści, ale chyba zawsze warto wspomnieć o pewnych ciekawych nominacjach. Taką z pewnością jest umieszczenie „Mystery of Love” Sufjana Stevensa w kategorii Best Original Song tegorocznych Oscarów. Sam utwór to jedno (choć tutaj raczej nominowalibyśmy „Visions of Gideon”), ale polecamy też wybrać się na seans filmu, w którym kawałek ten gra kluczową rolę – „Call Me By Your Name”.

 Tymczasem RCA Records pozyskało naprawdę dobre nazwisko na swojej liście. Donald Glover podpisał właśnie kontrakt z wytwórnią, co ma skutkować nowym albumem Childish Gambino. Co więcej – wydanym jeszcze w tym roku. Oprócz tego szykujemy się też na drugi sezon serialu “Atlanta”, więc możliwym będzie obwołanie 2018 rokiem Gambino (choć wiemy, że brzmi to fatalnie).

Polski zespół MIKROBI.T szykuje się do wydania swojego trzeciego albumu. Płyta „Afronauts” to połączenie saksofonu, gitary i analogowych syntezatorów, tak charakterystycznych dla zespołu, wzbogacone o inspiracje afrykańskimi rytmami. Aby wydać ten materiał, grupa potrzebuje jednak wsparcia. Zbiórka prowadzona jest na portalu wspieram.to. Pomocą w podjęciu decyzji o przekazaniu czegoś od siebie może być odsłuch poprzedniego albumu zespołu:

Nieważne, jak podchodzicie do polskiego rapu, jest w nim kilka zjawisk wartych uwagi i unikalnych niemalże w skali światowej. Jednym z nich wydaje się być kolektyw TUZZA, który od kilku miesięcy skutecznie mąci w głowach miłośnikom nietypowego hip-hopu spod znaku Hewry czy Mobbyn. Z jednej strony jest w ich twórczości charakterystyczne dla tych ekip eksperymentalne flow i cloud rapowe bity, z drugiej jednak wyłania się jakaś nutka nostalgii, ujawniająca się chociażby w kompozycji „GAZZA”. Niemniej, płyta podobno w tym roku, a najnowszy singiel „WENECJA”, mocno dialogujący z najwyższym jak dotąd osiągnięciem TUZZY, czyli utworem „WŁOSKA ROBOTA”, potwierdza, że jest na co czekać.

 Elton John odchodzi. Choć może tak nie do końca, bo zostały nam jeszcze 3 lata i 300 jego koncertów. Tak właśnie będzie wyglądała pożegnalna trasa, której początek we wrześniu. Wszystkie dane o trasie Farewell Yellow Brick Road pojawią się na stronie artysty oraz facebooku.

 Kolejny tydzień kończymy w lekkiej żałobie. W wieku 60 lat odszedł bowiem Mark E. Smith, frontman brytyjskiej post-punkowej grupy the Fall.


w tym tygodniu także:
>> Szpitalna 1 na 2018 – klubowa zima/wiosna w Krakowie
>> Nowa Jerozolima ponownie z imprezą na Jasnej!
>> Yo La Tengo przygotowują nowe wydawnictwo
>> Adam Repucha zagra w Chmurach
>> Justin Timberlake – „Supplies”

Nie ma więcej wpisów