Ulubieniec polskiej publiczności odwiedzi cztery polskie miasta w ramach ostatnich koncertów promujących swoją zeszłoroczną płytę.

Chociaż do Low Roara, a w zasadzie Ryana Karaziji, przywarła już łatka Islandczyka, tak naprawdę urodził się w Kalifornii, ma meksykańsko-litewskie korzenie i jest blisko związany z Polską. Na Islandię przeprowadził się osiem lat temu, ale ostatecznie tamte rejony opuścił. W Reykjaviku powstała jednak jego debiutancka płyta, zatytułowana po prostu „Low Roar”. Słychać na niej było podobieństwa nie tylko do singerów-songwriterów pokroju Justina Vernona z Bon Iver, ale też elektroniczne eksperymenty spod znaku Radiohead.

W 2014 roku Low Roar zaprezentował album „0”, a w ubiegłym roku „Once in a Long, Long While…”, który szerzej opisywaliśmy tutaj. Ryan współpracował też z Hideo Kojimą przy muzyce do gry „Death Stranding” – niewydanej jeszcze produkcji, która ma być całkowitą nowością w świecie wirtualnej rozrywki. Przyjemnym faktem jest również to, że artysta jest blisko związany z Polską. Ma tu wielu przyjaciół, często odwiedza kraj i wiąże z nim ogrom wspomnień (dowodem są chociażby utwory „Gosia” i „Poznan”).

Nie dziwne więc, że już po raz kolejny rusza w mini trasę po Polsce. Tym razem odwiedzi cztery miasta: Warszawę (7.04. – Cafe Kulturalna), Poznań (8.04. – Scena na Piętrze), Kraków (9.04. – Zet Pe Te) i Wrocław (10.04 – Stara Piwnica). Jak zapowiada, będą to ostatnie koncerty promujące zeszłoroczny album. Ceny biletów, w zależności od miasta, zaczynają się już od 45 PLN.

Nie ma więcej wpisów