Katowicki OFF Festival z każdym kolejnym ogłoszeniem zaskakuje coraz bardziej. Czwarte rozdanie artystów powinno rozwiać wszelkie wątpliwości tych, którzy jakimś cudem jeszcze wahali się czy w tym roku odwiedzić Dolinę Trzech Stawów.

Do składu dołączyła właśnie grupa, która już od niemal trzech dekad podtrzymuje w wiarę w rock’n’rolla, a w swojej twórczości łączy to, co w psychodelicznej muzyce gitarowej najlepsze. The Brian Jonestown Massacre po długich staraniach pojawią się w Katowicach, nie tylko ze swoim ostatnim albumem „Don’t Get Lost”.

Pojawi się też Pan, którego chyba nikomu nie trzeba przestawiać. Magik ambientu, muzyki instrumentalnej i elektronicznej – Jon Hopkins Live. Zaczynał jako klawiszowiec u Imogen Heap, za tym poszła współpraca z Brianem Eno, który zaangażował go w nagrania płyty Coldplay. Później Jon współpracował m.in. z Davidem Lynchem, Zucchero i King Creosote, nagrywał muzykę filmową, a jednocześnie konsekwentnie budował też własną karierę, jednego z najważniejszych producentów nowej elektroniki na Wyspach. W maju pojawi się jego nowa płyta, na której zgodnie z zapowiedziami artysta zrobi następny krok w przyszłość IDM.

Podobno takiego zespołu, jak The Como Mamas na OFFie jeszcze nie było. Reprezentantki wytwórni Daptone, tej samej, w której wydawał Charles Bradley przyjadą do nas z dźwiękami gospel, soul i spirituals. W podobnym klimacie zachwyci nas też Moses Sumney – kalifornijski pieśniarz, syn imigrantów z Ghany, protegowany Dave’a Siteka z TV On The Radio. Moses swoją karierę zaczynał od występów m.in. przed Sufjanem Stevensem i Erykah Badu, co wiele mówi o unikalnym charakterze jego muzyki, która czerpie zarówno z folkowego (a nawet freakfolkowego) źródła, jak i z dziedzictwa soulu. Zadebiutował albumem „Aromanticism”, który trafił na wiele list najlepszych wydawnictw 2017 roku.

Polska scena też ma się czym pochwalić. Hańba! to grupa, która gościła już na OFF Festivalu i ta wizyta otworzyła im drzwi do nowego świata. Zarejestrowana przy okazji OFFa sesja nagraniowa dla radiostacji KEXP po części przyczyniła się do podpisania kontraktu i wydania dwóch albumów, a także zdobycia paszportów polityki.

Śląskie Węgielki, czyli Coals również występowali już na OFFie, choć wtedy na swoim koncie mieli jedynie EP-kę. To wystarczyło, żeby zwrócić na siebie uwagę nie tylko publiczności festiwalu, ale też ekipy KEXP, dla której również zarejestrowali pierwszą sesję. Drugą nagrywali już w zupełnie innej, bo islandzkiej scenerii. Teraz pojawią się ze swoim długogrającym debiutem „Tamagotchi”.

Pojawi się też coś dla fanów ciężkich brzmień – zespół Furia. Od występu na OFFie zdążyli zagrać trzy koncerty na Primaverze, a w kopalni Guido, 320 metrów pod ziemią, snuli opowieść, inspirowaną malarstwem Teofila Ociepki, jednego z przywódców Janowskiej Gminy Okultystycznej. Wydany też „Księżyc milczy luty”, jeden z najlepszych polskich albumów 2016 roku.

Podczas tegorocznej edycji OFF Festivalu między 3 a 5 sierpnia wystąpią również wcześniej ogłoszeni: Grizzly Bear, Clap Your Hands Say Yeah z płytą „Some Loud Thunder”, Marlon Williams, John Maus, Big Freedia, Turbonegro, Egyptian Lover, Aldous Harding, Oxbow,Bishop Nehru, King Ayisobai Jacques Greene.

Nie ma więcej wpisów