Nie o wszystkim najciekawszym udaje się informować od razu – okołomuzyczne nowinki, plotki i przecieki, świeże premiery singli oraz zapowiedzi wydawnictw zdarzają się umykać. Jeśli chcesz jeszcze bardziej odnaleźć się w newsowym kalejdoskopie, mamy odpowiednie rozwiązanie. W naszym weekendowym podsumowaniu podpowiadamy, co było słychać w ciągu ostatniego tygodnia…

♦ Kolejny tydzień, kolejna porcja albumów do przesłuchania. Tym razem możemy wybierać między płytami Editors („Violence”), Davida Byrne („American Utopia”), George’a FitzGeralda („All That Must Be”), Young Fathers („Cocoa Sugar”), The Neighbourhood („The Neighbourhood”), Julii Pietruchy („Postcards from the Seaside”), składanką Fisz Emade Tworzywo („Numer 1”) i soundtrackiem do filmu „You Were Never Really Here” autorstwa Jonny’ego Greenwooda. Po sześciu latach przerwy z bardzo emocjonującą płytą powrócił też poznański artysta GRABEK („Day One”).

♦ Skoro już o Jonnym mowa… W niedzielę po raz dziewięćdziesiąty rozdano Oscary. Z naszego punktu widzenia istotne są tutaj kategorie muzyczne, które, niestety, zawiodły po całej linii. Jonny’emu statuetkę za najlepszą oryginalną ścieżkę dźwiękową wyrwał Alexandre Desplat, a Sufjan Stevens musiał obejść się smakiem i pogodzić się, że najlepszą oryginalną piosenką filmową została „Remember Me” z animowanego obrazu „Coco”. Na osłodę pozostał mu występ na gali z Annie Clark i mosesem Sumneyem u boku. Chociaż chyba trochę zbyt krótki…

♦ Beach House obdarowali po raz kolejny. Tym razem nie tylko świetnym utworem („Dive”), ale też szczegółami swojej nadchodzącej płyty. Album będzie zatytułowany „7” i ukaże się 11 maja nakładem Sub Pop. Jedenaście jest też liczbą utworów, które znajdą się na płycie. Jest na co czekać, szczególnie, że Beach House nie znają takiego pojęcia jak „spadek formy”.

♦ Czy można było nie czekać na jakąkolwiek nowość od Jona Hopkinsa? Po fenomenalnym albumie „Immunity” sprzed pięciu lat wydaje się to wątpliwe. Dlatego ten rok zapowiada się wyjątkowo radośnie. Nie dość, że artysta pojawi się na OFF Festivalu, to jeszcze wystąpi tam z nowym albumem. „Singularity” zapowiedziano na 4 maja, a jego pierwszym przedsmakiem jest „Emerald Rush”. Krótsza wersja została opatrzona baśniowym teledyskiem, natomiast dłuższa, dostępna w streamingach, w pełni rozwija skrzydła i podkręca oczekiwania płytę, która może okazać się jeszcze lepsza od „Immunity”.

♦ Nowości spodziewać się można również od Grouper. Każdy singiel od Liz Harris to święto (patrz: zeszłoroczny „Children” czy „Paradise Valley” sprzed dwóch lat), ale tym razem za premierą minimalistycznie zaaranżowanego „Parking Lot” idzie zapowiedź całego albumu. „Grid of Points” będzie następcą wydanego cztery lata temu „Ruins” i trzeba na niego poczekać do 27 kwietnia. W nagrodę dostaniemy całe siedem utworów, które prawdopodobnie po raz kolejny rozerwą serca na strzępy.

♦ Niemiecki projekt Weekend Wolves raz na jakiś czas raczy słuchaczy pojedynczym singlem. Prawie półroczne milczenie przerwał kompozycją „Holy”, która kontynuuje ścieżkę eksplorowaną od siedmiu lat – kojący chillwave z domieszką synthpopu i przewijającym się w tle dream popem. Warto poznać i przy okazji odświeżyć sobie starsze utwory.

Po prawie trzech latach od wydania debiutanckiego albumu Years&Years wydają nowy singiel. Utwór „Sanctify” zapowiada nadchodzący krążek brytyjskiego trio, który zgodnie z zapowiedzią Olly’ego Alexander w rozmowie z BBC Radio 1, ma pojawić się tego lata. Kawałek promuje także klip utrzymany w klimacie amerykańskiej produkcji filmowej. W całości można go zobaczyć tutaj

Swój  solowy album zapowiedziała w tym tygodniu Theresa Wayman, wokalistka i gitarzystka Warpaint. Artystka wydawać będzie pod pseudonimem TT, a longplay ma się pojawić 18 maja. Jak sama zapowiada nowy krążek ma być „taneczny, seksowny i trochę emocjonalny.” Po udostępnionym pierwszy singlu można jednak przypuszczać, że będzie to Warpaint w wersji bardziej romantycznej.

 Prawdziwa gratka czeka fanów legendarnej wytwórni Sub Pop. Niezależna stacja radiowa z Seattle, czyli KEXP planuje złożyć hołd wytwórni Sub Pop, z okazji zbliżającej się 30 rocznicy istnienia. Od 12 marca przez nabliższe cztery miesiące stacja będzie grała każdy numer katalogowy Sub Pop. Jak powiedział John Richards, gospodarz „The Morning Show” w oświadczeniu:”Będziemy mieli DJ-a grającego piosenki Sub Pop średnio 8,3 razy dziennie, 24/7 przez następne 4 i pół miesiąca – każde Sub Popowe wydanie w oryginalnym formacie. To znakomita okazja do nadrobienia zaległości z ostatnich 30 lat.

  A na koniec kolejny przykład na to, że czasami reklamy to coś więcej niż tylko próba sprzedania produktu. To także w pewnym sensie sztuka. Tym razem do listy ciekawego łączenia biznesu i sztuki właśnie dopisujemy Spike’a Jonze’a i FKA Twigs, którzy stworzyli bardzo ciekawy obraz ucieczki przed codziennością. To wciąga.

Nie ma więcej wpisów